Inhibitor ureazy – jak mocznik z inhibitorem ureazy pomaga oszczędzać azot?

HomeNauka

Inhibitor ureazy – jak mocznik z inhibitorem ureazy pomaga oszczędzać azot?

Chemia w przemysłowym rolnictwie to już praktycznie konieczność, by otrzymać obfite i zdrowe plony, a tym samym, by wszelkie inwestycje się zwróciły,

Kiedy dziecko do żłobka?
Korzyści, jakie przynosi kurs angielskiego Łódź
Umiejętności przydatne w pracy – kurs na wózki widłowe

Chemia w przemysłowym rolnictwie to już praktycznie konieczność, by otrzymać obfite i zdrowe plony, a tym samym, by wszelkie inwestycje się zwróciły, a sami rolnicy mogli żyć godnie. Wyjałowiona ziemia nie da zbyt wielu plonów, konieczne jest jej ubogacanie w różne składniki mineralne, które warunkują zdrowy wzrost roślin. Najczęściej stosowanymi nawozami są nawozy azotowe. Mocznik w granulkach zna na pewno każdy, kto ma do czynienia z produkcją płodów rolnych. Aby stosowało się go wydajniej, stosuje się tak zwany inhibitor ureazy. Jak on działa i po co się go stosuje?

Oszczędzanie azotu – dlaczego jest takie ważne?

Azot jest roślinom bez dwóch zdań potrzebny. To on warunkuje między innymi ich odpowiedni wzrost oraz długość okresu wegetacji, co wpływa bezpośrednio na ilość otrzymanych płodów rolnych. W glebie nie zawsze jest go tyle ile potrzebujemy, a przecież zależy nam na zdrowych pi obfitych plonach. Nawożenie mocznikiem od sierpnia 2021 roku jest możliwe już tylko wtedy, gdy zastosowano do jego produkcji inhibitor ureazy. To właśnie on znacznie hamuje uchodzenie azotu do atmosfery w formie amoniaku.

Stosowanie tego typu nawozu bez inhibitora okazało się skuteczne tylko przez kilka dni po nawożeniu – mocznik pod wpływem wilgoci i enzymu ureazy praktycznie od razu poddaje się procesowi hydrolizy, co skutkuje tym, że znaczna część naszego nawozu ląduje w atmosferze w postaci trującego amoniaku. Nie dość, że zanieczyszczamy w ten sposób środowisko, to jeszcze tracimy cenny azot zdecydowanie szybciej niż byśmy tego chcieli.

Czym jest ureaza i jaką rolę odgrywa w procesie hydrolizy mocznika?

Ureaza jest katalizatorem procesu hydrolizy mocznika w amoniak. Jest to enzym z klasy hydrolaz, a więc katalizuje proces rozcięcia wiązań w procesie hydrolizy. Znajduje się w drożdżach, grzybach, bakteriach i niektórych roślinach. Można sobie więc wyobrazić jaki ogrom tego enzymu znajduje się w bogatej w resztki roślinne gleby. Aby zaszła hydroliza potrzebna jest jeszcze oczywiście woda, której także mamy na naszych polach na szczęście pod dostatkiem, czy to w glebie, która zatrzymuje wodę dla roślin, czy to w powietrzu, czy też w rozkładających się resztkach obumarłych roślin i zwierząt.

Azot znajdujący się w moczniku niemal od razu po wysypaniu zaczyna się w procesie hydrolizy wiązać do postaci amoniakalnej, która dla roślin jest bezużyteczna, z kolei dla zwierząt i ludzi szkodliwa, a nawet toksyczna. Dlatego właśnie proces hydrolizy powinien być maksymalnie uniemożliwiony, spowolniony, lub nawet zatrzymany. Z pomocą przychodzą nam substancje zwane inhibitorami. To właśnie inhibitor ureazy powoduje, że reakcja zachodzi znacznie wolniej. Dzięki temu rośliny otrzymują więcej potrzebnego im azotu i mogą rosnąć zdrowo. Co za tym idzie, zdecydowanie mniej nawozu się marnuje, a w powietrzu ląduje mniej szkodliwego amoniaku.

Jak oszczędzać azot? Mocznik z inhibitorem ureazy w akcji

Stosowanie odpowiedniego nawozu w odpowiednim dla danej rośliny i gleby czasie to podstawa. Stosowanie mocznika z inhibitorem ureazy pozwala zmniejszyć ilość koniecznych aplikacji nawozu z trzech do dwóch razy w ciągu okresu wegetacyjnego. Inhibitor ureazy pozwala więc na naprawdę duże oszczędności. Azot nie jest wypłukiwany w ciągu kilku dni od jego aplikacji, a wydziela się w takich ilościach, w jakich potrzebują go rośliny. Co więcej, można go stosować równocześnie z zasiewem roślin, oszczędzamy więc także na czasie, energii i pracy. Ziarna pozyskane z tak nawożonych plonów są także lepszej jakości, nasza oszczędność jest więc zwielokrotniona w dłuższym okresie czasu.

Jakie konkretnie są oszczędności?

Straty azotu w moczniku stabilizowanym nie przekraczają 5 procent, podczas gdy stosowany jest niestabilizowany mocznik (w zależności od pogody, ilości opadów i nasłonecznienia) straty mogą stanowić nawet 20-50 procent podanej dawki nawozu. To kolosalna różnica. Jeśli dodamy do tego brak konieczności dodatkowego nawożenia, mniejszą ilość nawozu potrzebną, by „wykarmić” rośliny – oszczędności są oczywiste.

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0