Czym jest efekt kuli śnieżnej, czyli czemu bogatemu diabeł dzieci kołysze?

HomePieniądze

Czym jest efekt kuli śnieżnej, czyli czemu bogatemu diabeł dzieci kołysze?

Znasz takie powiedzenie? Na pewno kiedyś słyszałeś. Biednemu wiatr w oczy, a bogatemu to i diabeł dzieci kołysze. Czy jeszcze inna mądrość ludową „pie

Czy rozłożyć na raty zadłużenie na karcie kredytowej?
Sześć kroków do utrzymania dobrej kondycji finansowej

Znasz takie powiedzenie? Na pewno kiedyś słyszałeś. Biednemu wiatr w oczy, a bogatemu to i diabeł dzieci kołysze. Czy jeszcze inna mądrość ludową „pieniądz robi pieniądz”. To nic innego, jak praktyczny wynik obserwacji efektu, nazwanego w ekonomii efektem kuli śnieżnej. Jeśli masz już jakieś pieniądze, odkładasz je, z pewnością wcześniej czy później będziesz bogaty. To właśnie magia procentu składanego i ekonomicznego efektu kuli śnieżnej.

Bardzo łatwo, śledzić jego rezultaty w przypadku oszczędności. Efekt kuli śnieżnej ma to do siebie, że rozpoczynamy jakieś działanie na małą skalę, a stopniowo i z czasem, rezultaty stają się coraz większe. Bardzo proste, jeśli tylko chcemy osiągnąć jakieś cele, które założymy w naszym życiu. Na samym początku rezultaty są bardzo niewielkie, z czasem staja się niepowstrzymane. Chcesz nauczyć się języka? Każdego dnia naucz się tylko pięciu słów. Po tygodniu, będziesz ich znać 35, a po miesiącu 140 (w pewnym zaokrągleniu). Po roku będzie to już 1825 słów. A gdyby to samo zjawisko, odnieść do odkładania pieniędzy i zamiast uczyć się słówek, odkładać 5 złotych? Oczywiście, to śmiesznie mało, można spokojnie, codziennie, odłożyć 5 złotych. Wystarczy, odmówić sobie kawy, kupowanej w drodze do pracy i w ten sposób, po roku, osiągniesz 1825 zł. Jest to już atrakcyjna kwota, którą spokojnie, możesz przeznaczyć na wyjazd wakacyjny.

Oczywiście, kluczem do sukcesu jest cierpliwość, wytrwałość i konsekwencja. Trudno wykrzesać z siebie te cechy. Dlatego, z prostych działań musisz wytworzyć nawyk, a przede wszystkim ustalić sobie cel. Jeśli twój cel jest nieco ambitniejszy i planujesz go z wyprzedzeniem, wyrób sobie nawyk systematycznego odkładania pieniędzy. To bardzo proste: natychmiast po otrzymaniu wynagrodzenia, robisz przelew na konto oszczędnościowe i zapominasz, że w ogóle dysponowałeś tymi pieniędzmi. W swoim działaniu masz jeszcze dodatkowy „wspomagacz”. To oprocentowanie. Załóżmy, że uda Ci się wpłacić 10 000 na konto oszczędnościowe oprocentowane na 3% z kapitalizacją miesięczną. Po miesiącu, będziesz mieć nadal swoje 10 000 plus 25 zł odsetek. Oczywiście, odsetek nie wypłacasz, a lokujesz dalej. Wprawdzie w drugim miesiącu przybędzie Ci tylko 6 groszy, ale po 20 latach będziesz mieć już o ponad 8 tysięcy więcej.

Im kwota mniejsza, tym efekt mniej spektakularny, ale pamiętaj, że możesz stale uzupełniać konto. To właśnie nawyk, czyli systematyczne podnoszenie kwoty oszczędności. Właściwie, tylko takie działanie, może uchronić Cię przed dwoma przeszkodami, które napotkasz w czasie gromadzenia swojego procentu składanego. Są nimi inflacja i podatek Belki. Trzeba więc zadbać o wybór właściwej inwestycji, tak, aby nie zniweczyć efektu oszczędzania. Odwrotnością pozytywnej strony efektu kuli śnieżnej jest zagrożenie, jakie wywołuje on w przypadku pogłębiania zadłużenia. Mamy tu do czynienia z kompletnie inną sytuacją, kiedy jeden dług skłania nas do wzięcia następnego i w rezultacie spłacamy tylko odsetki od kolejnych pożyczek. To nic innego jak spirala zadłużenia.

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0