Smaki Turcji w sercu Szczawna-Zdroju

1558

Pociąg do popularnego, malowniczego i pełnego aromatów oraz kolorów kraju w Azji Mniejszej odjeżdża z ulicy Kolejowej 1 w Szczawnie-Zdroju. Nie spóźnia się. Nie ma też brudnej toalety. To konkurencja dla PKP, ale przede wszystkim dla większości lokali gastronomicznych w Wałbrzychu i okolicach.

Wraz z małżonkiem jesteśmy poszukiwaczami smaków i klimatów. Prawdziwych. Nie takich fast ani fat. Przy okazji wspólnych dni wolnych spędzamy je w różnorakich restauracjach. W ostatnim czasie staliśmy się fanami kuchni tureckiej, którą w świetnej formie i niezwykłym klimacie Orient Expressu serwują w Szczawnie-Zdroju. Bliski Wschód może nie rzuca się na pierwszy rzut oka, gdyż witają nas kucharze za ladą wśród licznych aromatów i kolorów. I to jest dla mnie ogromnym plusem, bo dzięki temu zapachy otwartej kuchni przenikają całą knajpkę. Ale nie tak, że po wyjściu unoszą się nad nami wszystkie opary niedzielnego orientalnego obiadu. Poza tym zawsze można podejrzeć pracę kucharzy. Po przejściu z pierwszego pomieszczenia znajdujemy się w luksusowym pociągu pasażerskim. Przejścia są wąskie, a stoliki usytuowane blisko siebie. Pomyślano jednak i o tych, którzy w „Orient Expressie” randkują i chcą mieć więcej intymności niż w zwykłym pociągowym przedziale. Zasłony w klimacie orientu służyć mogą zakochanym do czułych słówek i uścisków. Dla tych, którzy zagościli tu na chwilę przygotowano mniejsze stoliki. W restauracji znajduje się również sala „Latających Dywanów” oraz sala „Wezyra”, obie dostosowane pod rodzinne obiady czy większe imprezy w gronie przyjaciół.

Kebab kebabowi nierówny

Suche wióry na tacce bądź w tekturowym boxie znaleźć można na każdym rogu ulicy. Tego nie jemy. Szkoda marnować kubków smakowych jak lepsze, choć droższe dania, mogą łechtać nasze podniebienia. Mimo, że zraziłam się do pseudo tureckich dań postanowiłam zasmakować „Orient Expressu”. Jedynym mankamentem było dla mnie oczekiwanie na kartę dań około 5 minut od przybycia. Menu obfituje w zupy, dania gorące, ryby i owoce morza, kebaby oraz desery, w tym moją ulubioną baklawę. To słodkie ciasto z orzechami i miodem w sam raz na deser po obiedzie. Mąż zamówił Trio Tureckie z autentycznie trzema rodzajami mięs z grilla wraz z warzywami i cząstkami ziemniaczanymi. Koszt dania to 35 złotych. Ja połasiłam się natomiast na tradycyjny kebab drobiowy z frytkami i sałatką w cenie 21 złotych. Na posiłki czekaliśmy około 20 minut, międzyczasie popijając zimne napoje. Za całość zapłaciliśmy niecałe 70 złotych. Tani obiad to nie był, ale smak potraw wart był tych pieniędzy. Nieprzesmażone, niespalone, mięso aromatyczne i soczyste, nieprzesuszone i odpowiednio doprawione. Baranina, wołowina i drób do odróżnienia ze względu na kolor i smak. Podane czysto, estetycznie ułożone na talerzu, ciepłe i w sympatycznej atmosferze. Obsługa lokalu na wysokim poziomie, uśmiechnięta i nienachalna, choć eleganckim ubiorem nie wpisuje się w turecki wizerunek restauracji. Szkoda, że ten element nie współgra z całością, bo byłby ciekawym dopełnieniem.

Bo restauracja to klimat

Gdybym tak naprawdę chciała tylko zjeść to ugotowałabym garnek rosołu i upiekła kurczaka, jak na tradycyjny, niedzielny, polski obiad przystało. Bywamy w restauracjach, w których idzie zjeść, ale wysiedzieć się nie da. Są i takie, które przyciągają jedynie wystrojem wnętrz, a serwowane jedzenie pozostawia wiele do życzenia. „Orient Express” to połączenie smaku i klimatu.

Violetta Mercik, Hotel i Restauracja Maria Helena oraz Orient Express

– Bardzo cieszą nas pozytywne opinie naszych Gości. To właśnie dla Nich nieustannie staramy się podnosić jakość usług i wprowadzać smakowite nowości do naszego menu. Negatywne oceny zaś wnikliwie analizujemy i dokładamy wszelkich starań, aby się nie powtórzyły. Mamy nadzieję, że krąg zadowolonych Gości będzie się stale powiększał – pracujemy na to już od kilku lat. W tym tygodniu nasza karta wzbogaciła się o kolejne pyszne specjały. Serdecznie dziękujemy za docenienie naszych wysiłków i gorąco zapraszamy do Orient Express`u w Hotelu Maria Helena.

[pp_gallery gallery_id=”48968″ width=”200″ height=”200″]