Zamek Książ – śledztwo wskaże przyczyny pożaru

665

Spłonęło 300 mkw dachu Zamku Książ. Konkretne straty wciąż jednak nie są znane, podobnie jak nie wiadomo co było przyczyną pożaru. Od wczoraj trwają oględziny obiektu, wszczęte zostało śledztwo. Sprawę prowadzi policja i prokuratura.

Tuż przed godz. 14.00 włączył się system alarmowy Zamku Książ. – Na miejscu pojawiły się trzy zastępy Straży Pożarnej, by zweryfikować zagrożenie pożarowe. Często zdarzają się, bowiem fałszywe alarmy – informuje oficer prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu – mł. bryg. mgr inż. Paweł Kaliński. Niestety, tym razem system alarmowy nie wykazał błędów. Pożar objął około 100 mkw dachu jednego z najpiękniejszych zabytków Dolnego Śląska. Natychmiast podjęte zostały działania gaśnicze, a jednostki Straży Pożarnego przybywały z całego województwa. Zgodnie ze standardami taktycznymi czynności te miały na celu nie dopuszczenie do rozprzestrzeniania się ognia, tak by zminimalizować straty – przedstawia sytuację oficer prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu. W sumie w akcji wzięło udział 42 zastępy Straży Pożarnej z Wałbrzycha, Dzierżoniowa, Ząbkowic Śląskich, Nowej Rudy, Kamiennej Góry, Świebodzic, Świdnicy i Wrocławia. W zastępy te oprócz wozów strażackich wlicza się także pozostały sprzęt operacyjny. – O 15.30 udało się ograniczyć rozprzestrzenianie ognia, co było nie lada wyzwaniem ze względu na wyjątkowo trudny teren – wysokie umiejscowienie obiektu i zawiłość ciągu komunikacyjnego. Nie stanowiło to jednak problemu, ponieważ bardzo często prowadzimy w obiekcie ćwiczenia przeciwpożarowe, dzięki czemu akcja przeprowadzona została sprawnie i perełka Dolnego Śląska została uratowana – mówi mł. bryg. mgr inż. Paweł Kaliński. O godz. 21.00 zakończyła się akcja gaśnicza, osuszane były niższe kondygnacje zabytku, a także zabezpieczona została spalona konstrukcja dachu. – Ze względu na sprzyjające warunki atmosferyczne i temperaturę zniszczona część dachu nie została przykryta folią zabezpieczającą, co pozwoliło na dalsze osuszenie obiektu – relacjonuje oficer prasowy PSP w Wałbrzychu. Oględziny obiektu trwają od wczoraj. – Łącznie strawionych przez ognień został 300 mkw dachu. Straty są wciąż szacowane. Nie można także stwierdzić przyczyn wybuchu pożaru – stwierdza mł. bryg. mgr inż. Paweł Kaliński. W tej chwili zbierane są materiały dowodowe, a także przesłuchiwani są świadkowie. Sprawą zajmuje się wałbrzyska policja i prokuratura. W wyniku pożaru żadna z osób przebywających w zamku nie ucierpiała. Akcję ewakuacyjną przeprowadzili pracownicy oraz ochrona obiektu.