Wyjdą z kryzysu?

570

10-milionowe zadłużenie i brak marki rozpoznawalnej w regionie, która przyciągałaby kuracjuszy z całej Polski – uzdrowisko Szczawno-Jedlina ma poważne problemy. Nowy prezes i jego pracownicy podejmują kompleksowe przedsięwzięcia, by poprawić zastałą 2 lata temu kondycję finansową. Jednak bez pomocy finansowej nie będzie to łatwe.

Samorząd Województwa Dolnośląskiego przejął uzdrowisko prawie 3 lata temu. Paweł Skrzywanek, prezes spółki „Uzdrowisko Szczawno-Jedlina” S.A. od 28 czerwca 2013 roku, zastał ją, jak mówi, w fatalnym stanie finansowym, choć od objęcia stanowiska, czyli w ciągu 2 lat sprawił, że poziom zadłużenia zmalał o ponad 3 miliony złotych. – Od dnia powołania na stanowisko realizuję wszechstronne działania restrukturyzacyjne o charakterze organizacyjnym, ekonomicznym i majątkowym. Nie miałem wpływu na strukturę przychodów spółki w 2013 roku. Zobowiązania w momencie przejmowania jej przeze mnie jako nowego prezesa wynosiły 13 milionów złotych. Na nie składały się zobowiązania długoterminowe, czyli kredyty i leasingi i zobowiązania krótkoterminowe w postaci płatności bieżących – wspomina Paweł Skrzywanek. – Wysoka wartość przeterminowanych zobowiązań z 2012 roku i 2013 roku, konieczność spłaty kredytów i rat leasingowych oraz utrata całego kontraktu z ZUS na około 6 milionów złotych wpłynęły na obniżenie płynności finansowej.

Polanica-Zdrój, Lądek-Zdrój czy Duszniki-Zdrój mają swoją markę. Szczawno-Zdrój i Jedlina-Zdrój nie są tak rozpoznawalne. Zadań w obszarze prowadzenia tego uzdrowiska jest do wykonania bardzo dużo, a zaniedbań całe mnóstwo. – Na brak zadań nie mogę narzekać. W kwietniu 2015 roku ogromnym wysiłkiem finansowym spółki, dzięki wsparciu udzielonemu przez Województwo Dolnośląskie w ramach praw właścicielskich poprzez dokapitalizowanie i przy współudziale środków z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Dolnośląskiego, po przeprowadzeniu całkowitej modernizacji, uruchomiony został Uzdrowiskowy Szpital Dziecięcy „Mieszko”, którego baza hotelowa, żywieniowa i zabiegowa pozwala na wysoki poziom realizacji świadczeń leczniczych dla małych pacjentów. Ponadto w ramach tych inwestycji została poszerzona i odnowiona baza urządzeń do wykonywania zabiegów leczniczych w Zakładzie Przyrodoleczniczym, co znacznie poprawiło poziom realizacji usług dla kuracjuszy. W ramach pozyskanych środków była także możliwa adaptacja poddasza na pokoje hotelowe i naprawa dachu w „Domu Zdrojowym” w Jedlinie-Zdroju. Spółka wprowadziła nowe usługi w zakresie zabiegów leczniczych i pobytów sanatoryjnych. Zakupiono 111 sztuk środków trwałych. Zmodernizowano powierzchnię użytkową w obiekcie „Mieszko” w Szczawnie-Zdroju oraz w „Domu Zdrojowym” w Jedlinie-Zdroju – mówi Paweł Skrzywanek. Trudno sobie wyobrazić uzdrowiskowość opartą na wodach bez posiadania basenów rehabilitacyjnych. Takich ani w Szczawnie, ani w Jedlinie nie ma. Uzdrowiska te nie posiadają również wygenerowanej bazy usług komercyjnych. Te i inne projekty wpisane zostały do realizacji w planie priorytetowych zadań inwestycyjnych.

Przygotowaliśmy program rozwoju uzdrowiskowości w spółce. By go zrealizować, potrzebne jest wyjście z kryzysu i posiadanie zdolności kredytowej, pieniądze z dopłat bądź też zbycie części majątku, który jest od lat wyłączony z funkcjonowania spółki. Jego sprzedaż pokryłaby zobowiązania, część pieniędzy zainwestowalibyśmy w rozwój bazy komercyjnej – wyjaśnia Paweł Skrzywanek. Majątek jednak nie budzi zainteresowania. Powodem może być nieatrakcyjność ziemi wałbrzyskiej dla inwestorów. – Wałbrzych jako miasto dotknięte strukturalnym bezrobociem, kojarzone z ubóstwem, związanym z upadkiem przemysłu wydobywczego, nie wpływa pozytywnie na wizerunek spółki i wybór jej obiektów jako miejsca leczenia i wypoczynku. W celu optymalnego wykorzystania posiadanych zasobów i pozyskania jak największej liczby klientów podejmujemy działania w celu wzmocnienia marki „Uzdrowisko Szczawno-Jedlina” S.A. poprzez systematyczne, aktywne współorganizowanie i uczestniczenie w wydarzeniach kulturalnych, przedsięwzięciach artystycznych i branżowych tj. konferencje, targi, kampanie informacyjne. Spółka nawiązała współpracę z instytucjami i firmami w Aglomeracji Wałbrzyskiej, a wydarzenia kulturalne realizuje dzięki sponsorom – dodaje Paweł Skrzywanek. W debacie na temat udrowiskowości warto zastanowić się nad formułą jej utrzymywania. Za jednego pacjenta w uzdrowisku spółka otrzymuje kwotę od 85 do 95 złotych za jeden dzień z pełnym wyżywieniem i zabiegami w ilości od 3 do 5. Opieranie funkcjonowania uzdrowiska na kontraktach ZUS i NFZ w takich stawkach jest nieopłacalne. Luki pieniężne może wypełnić pacjent komercyjny. Czekamy na informacje z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego jak będzie wyglądało finansowanie placówki w najbliższych miesiącach.