Świetlica drugim domem dla maluchów z Boguszowa-Gorc? Atrakcyjne zajęcia je tutaj przyciągają

522

Gra w kręgle, układanie puzzli, warsztaty pacynkowe, nauka zumby i salsy, budowa domków dla lalek z recyklingu, a międzyczasie głośne czytanie bajek. Fundacja „Ulica swoje wie” ruszyła z wakacyjnymi zajęciami. Te potrwają do 28 sierpnia, ale docelowo świetlica ma służyć jako klub „Od juniora do seniora”.

Od 17 sierpnia w świetlicy fundacji przy ulicy Kamieniogórskiej 6 w Boguszowie-Gorcach trwają zajęcia dla najmłodszych. Od poniedziałku do piątku w godzinach od 14.00 do 17.00 spotykają się w niej dzieci, które mają dość nudy i pod opieką instruktorów-wolontariuszy tworzą ciekawe rzeczy. – Mimo przeciwności losu zaczęliśmy działalność. Pogoda dopisuje, więc mając otwarte drzwi i przy okazji wietrząc lokal możemy zaprosić dzieci. Ku mojemu miłemu zaskoczeniu przychodzą maluchy, które świetnie się bawią. Tańczymy, gramy, tworzymy – mówi Joanna Kwiatkowska, prezes Fundacji „Ulica swoje wie”. – Mamy sporo różnych materiałów, więc apelujemy do osób, które mają odrobinę wolnego czasu, głowę pełną pomysłów i lubią dzieci do prowadzenia zajęć w świetlicy. Fundacja rozpoczyna także przygodę z ExploraParkiem – Parkiem Nauki i Techniki w Wałbrzychu stwarzającym warunki do interaktywnej edukacji. Chętne do odwiedzenia tego miejsca dzieci będą badać, dociekać i odkrywać. – Wygraliśmy konkurs z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. Jednorazowo, co sobotę od 19 września do 31 października, do ExploraParku zabierać będziemy czternaścioro dzieci w wieku od 10 do 13 lat. Rekrutacja już trwa i można się ze mną w tym celu skontaktować za pomocą e-maila: fundacja@ulicaswojewie.org.pl bądź telefonicznie pod numerem 885 283 746. Chcemy, aby za każdym razem w wyjeździe uczestniczyły inne dzieci, czyli finalnie będzie ich 98Joanna Kwiatkowska zachęca mieszkańców Boguszowa-Gorc i okolic do zgłoszeń swoich pociech oraz odwiedzin świetlicy. Zbiórka na materiały do jej ogrzewania wciąż trwa. W ostatnim czasie inicjatywę wsparło 3 ofiarodawców, ale wciąż brakuje 3 tysięcy 567 złotych, by inwestycja mogła być w całości pokryta. – Mam nadzieję, że przełamaliśmy tym samym złą passę i znajdą się kolejne osoby, które zechcą wesprzeć nasze działania – liczy na dalszą pomoc prezes Fundacji „Ulica swoje wie”.

Foto: Wiktor Bąkiewicz