Stworzy prawdziwe ognisko domowe

983

4 pokoje, kuchnia z jadalnią, łazienka, przedpokój i wielkie serce wystarczą, by wziąć pod swoje skrzydła sześcioro dzieci pozbawionych właściwej opieki ze strony rodziców. W wyremontowanym i wyposażonym mieszkaniu 30 kwietnia zamieszkała Joanna Amelańczuk wraz z podopiecznymi.

Prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej przekazał Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej w Wałbrzychu w trwały zarząd lokal o powierzchni 141,82 m² znajdujący się przy ulicy Buczka 5/8. Remont mieszkania kosztował około 85 tysięcy złotych, natomiast wyposażenie 48 tysięcy 574 złote. To kolejny, trzeci już Rodzinny Dom Dziecka w Wałbrzychu. – Bardzo się cieszę, że dzisiaj tutaj jesteśmy. Od razu wiedziałam, że powstanie tu rodzinny dom dziecka. Żeby tak się stało, trzeba było mieć z kim ten dom otworzyć. Żeby go prowadzić, trzeba mieć doświadczenie, na przykład jako zawodowa rodzina zastępcza – mówiła Grażyna Urbańska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wałbrzychu. W zawodowej rodzinie zastępczej przebywać może troje dzieci, natomiast w rodzinnym domu dziecka ośmioro. Przekształcanie rodziny zawodowej w rodzinny dom dziecka jest procesem długotrwałym.

29 kwietnia klucze do nowego mieszkania Joannie Amelańczuk wręczył prezydent Wałbrzycha. Przy okazji otwarcia rodzinnego domu dziecka nie omieszkał przypomnieć o problemach społecznych Wałbrzycha. – Mieliśmy ostatnio kilka wydarzeń w naszym mieście, które siłą rzeczy skupiły jeszcze większą uwagę wszystkich osób zaangażowanych na kwestię spraw społecznych. Przeanalizowaliśmy je i mamy pewne konkluzje. Robimy znacznie więcej niż przeciętne miasto tej wielkości, żeby rozwiązywać problemy, a czasami mamy poczucie, że ogrom spraw jest nie do przerobienia. Mamy żłobki i przedszkola przekraczające pojemności przeciętnych tego rodzaju placówek w Polsce. Z powodu ubóstwa mamy 2 razy więcej osób potrzebujących opieki społecznej niż Kalisz, Legnica czy Jelenia Góra. W związku z tym mamy większe wyzwanie społeczne niż każde miasto tej wielkości co Wałbrzych – wyjaśniał Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha. – Cieszę się, że otworzyliśmy trzeci rodzinny dom dziecka. To pokazuje, że próbujemy te problemy załagodzić. Dziękuję wszystkim za zaangażowanie w przygotowanie mieszkania oraz pani Joannie za podjęcie się tego trudu. Wiemy, że gdybyśmy mieli więcej takich chętnych, to ten problem byłby szybciej i lepiej rozwiązany.

W rewitalizowanym Śródmieściu, dzielnicy, która z racji podeszłego wieku mieszkańców nie tętni życiem, zamieszkała Joanna Amelańczuk z sześciorgiem dzieci. Ożywi i doda temu miejscu energii. Decyzja o podjęciu wyzwania nastąpiła 10 lat temu. – Jestem z wykształcenia pedagogiem resocjalizacyjnym i pielęgniarką. Od wielu lat miałam pragnienie, aby stworzyć dom dzieciom, które są wykluczone przez własnych rodziców. Pracując w Centrum Zdrowia Dziecka, miałam styczność z dziećmi, które zostały porzucone przez rodziców ze względu na chorobę. Zawsze pomagałam wielu osobom, miałam nieposzlakowaną opinię. W międzyczasie ukończyłam kurs dla zastępczych rodzin zawodowych, pracowałam jako wychowawca, w grudniu natomiast przeszłam kurs dla rodzin prowadzących rodzinny dom dziecka – z podjętej decyzji cieszy się Joanna Amelańczuk.

Utworzenie rodzinnego domu dziecka to odpowiedzialność za życie dzieci, które nie są biologiczną własnością rodziny. Pani Joanna pod swoją opiekę wzięła sześcioro dzieci w wieku od 2 do 11 lat, z czego troje dzieci jest rodzeństwem. W wychowaniu maluchów pomoże jej mama, która będzie dla nich babcią.

[pp_gallery gallery_id=”54885″ width=”200″ height=”200″]