Strażniczka książańskich lasów

513

Zamek Książ w Wałbrzychu może pochwalić się na stałe zamieszkującą na jego terenach leśną istotą. Flora to wcale nienowa postać, bowiem z jej zagoszczeniem w okolicznych lasach wiąże się bogata historia.

Nimfa, driada, elf. Tę małą dziewczynkę, która spogląda z materiałów reklamowych Zamku Książ, pokocha każdy mieszkaniec i turysta. Młoda łuczniczka w zielonym kubraczku nie pozostaje dłużna i w zamian za ogromną miłość strzeże perły Dolnego Śląska. – Postać została stworzona przez Tomasza Marońskiego, mistrza kreacji światów i postaci fikcyjnych. W tym roku rozpoczęliśmy z nim współpracę. Poza materiałami z Florą stworzy plakaty na Festiwal Kwiatów i Sztuki, Festiwal Tajemnic oraz Nocnego Zwiedzania – wyjaśnia Dorota Karolewska, specjalista ds. promocji Zamku Książ. – Co do samej Flory z pewnością będzie pojawiać się w naszych przekazach i na naszych wydarzeniach.

Historia Flory swój początek ma jeszcze na Tarasie Kasztanowcowym Książa, na którym znajdowała się fontanna. Miejsce to porośnięte drzewami kasztanowcowymi i ogrodzone rzeźbioną balustradą, przepełnione było magiczną aurą. Na fontannie znajdowały się rzeźby – prototypy obecnej strażniczki Zamku Książ. Czy obiekt wraz z rozweselonymi faunami przywędrował ze szkoły włoskiego artysty Donatella i jego uczniów czy też małe elfy były tworami zamkowych kowali, tego nie wiemy. Zniknęły niestety wraz z burzliwym powojennym okresem. Fontanna została usunięta bądź też skradziona. Odrobina magii sprawiła, że małe stwory wciąż hasają po leśnych drogach, czuwając nad zamkiem, a na ich czele stoi Bogini Przyrody. Jeden z zamkowych tarasów poświęcony jest właśnie Florze, gdzie można zobaczyć jej posąg.

Foto: Zamek Książ w Wałbrzychu