Odczarowała „Piątek trzynastego”

606

Choć od 9 lat mieszka w Dublinie sercem wciąż związana jest z Wałbrzychem. Miała szczęśliwe dzieciństwo i tu stawiała swoje dziennikarskie kroki. Między innymi dzięki pracy w charakterze reportera zdyscyplinowała się do napisania dwóch książek, a trzecią właśnie tworzy.

Agata Bizuk odwiedziła swoje rodzinne strony i wraz z czytelnikami Biblioteki pod Atlantami odczarowała piątek trzynastego, bowiem spotkanie promujące jej powieści odbyło się właśnie w piątek, 13 marca. – Wracam z rozmarzeniem i nostalgią na Biały Kamień. Czasy podstawówki miały na mnie największy wpływ i mnie ukształtowały. Były to szczęśliwe chwile. Choć w Irlandii dobrze się żyje to z tyłu głowy mam świadomość, że chciałoby się wrócić. Tęsknię – mówiła Agata Bizuk, wałbrzyska pisarka. – Za każdą namiastką polskości. Za językiem polskim. Za moimi miejscami. Moją przestrzenią. Za bułką z przedziałkiem z piekarni u pani Ani. Za szyneczką z tłuszczykiem.

Z Wałbrzycha wyjechała w 2006 roku. Z chwili, by się dorobić i wrócić wyszło 9 lat. Wizja powrotu do Polski na razie się oddala. – Najgorsza była decyzja, żeby wyjechać, choć i potem nie było łatwo. Wraz z chłopakiem, obecnym mężem zabraliśmy po jednej walizce, polecieliśmy w ciemno, nie znając nikogo, rezerwując pokój u Polaków. Nasza znajomość języka też nie była taka jak sobie wyobrażaliśmy, a praca nie leżała na ulicy wbrew temu, co wcześniej słyszeliśmy – dodaje pisarka.

Książki, które pisze to pewnego rodzaju terapia. Na chandrę irlandzkiej pogody, chleb z waty czy liche znajomości za granicą. – Obie dotychczas wydane książki, czyli „Piątek trzynastego” i „Narzeczona z second handu” mają w tle Wałbrzych. W trzeciej również będzie dużo Wałbrzycha, bo to jest moje miasto i mój dom, gdziekolwiek bym się nie znajdowała. Pisanie książek to także spełnienie marzeń jeszcze z czasów podstawówki – tłumaczy Agata Bizuk.

Do pisania i wydania zmobilizował Agatę inny wałbrzyski dziennikarz, Michał Wyszowski, który również żyjąc przez rok w Anglii napisał książkę „Na lewej stronie świata”. – Swoją pierwszą powieść wysłałam do 50 wydawnictw. Odezwały się dwa. Współpracę rozpoczęłam ze „Skrzatem”. Drugą książkę wydał „Damidos”. Jestem w trakcie pisania trzeciejBizuk nie spoczywa na laurach. Kolejna powieść dotyczyć będzie polskich matek w rzeczywistości irlandzkiej. Jak mówi pisarka, większość ludzi o życiu za granicą ma wręcz bajkowe wyobrażenie. Trzecia książka będzie miała słodko-gorzki charakter i przełamie utarte w głowach stereotypy.

[pp_gallery gallery_id=”49551″ width=”200″ height=”200″]