Czas na rower

613

Nie bez powodu mówi się, że miasta rowerowe są miastami przyszłości. Jak wygląda sytuacja rowerzystów w Wałbrzychu? Jak twierdzi prezes Stowarzyszenia Rowerowy Wałbrzych, Mateusz Kaszubski, pod kątem infrastruktury rowerowej rok 2014 był rekordowy.

Zdrowe warunki życia mieszkańców to między innymi poprawa środowiska miejskiego. Doskonałym rozwiązaniem zarówno dla lepszego zdrowia wałbrzyszan, jak i otaczającego ich środowiska jest rower. W Wałbrzychu, co widać także po frekwencji i aktywnym uczestnictwie w Europejskim Dniu bez Samochodu, który odbył się we wrześniu 2014 roku, coraz więcej mieszkańców przesiada się na dwa kółka i chętnie przemieszcza ulicami miasta za pomocą jednośladu. Promocją roweru jako przyjaznego środka transportu w mieście zajął się również Urząd Miejski, zakupując dwa rowery dla swoich pracowników oraz Straż Miejska, która także otrzymała dwa rowery. Ponadto tuż przy Aqua-Zdroju znajduje się parking rowerowy, a przed Ratuszem stojaki na jednoślady.

W ubiegłym roku Wałbrzych zrealizował duże inwestycje drogowe, a wśród nich zadbano o potrzeby rowerzystów. Przebudowano ulicę Wrocławską i Sikorskiego z 1 Maja. Do użytku oddano także drogę wzdłuż ulicy Wysockiego (od hali OSiR do Antka Kochanka). W planach rysuje się dalsza budowa drogi dla rowerów aż do skrzyżowania z ulicą Gen. Andersa i Wieniawskiego. – Inwestycja na ulicy Wieniawskiego cieszy szczególnie, pozwoliło to na zamknięcie najważniejszej wałbrzyskiej pętli rekreacyjnej dla rowerzystów i biegaczy, która wiedzie dookoła Podzamcza. Planowana budowa drogi dla rowerzystów wzdłuż ulicy de Gaulle’a, która połączy się z tą inwestycją, umożliwi dojazd rowerem do Zamku Książ, do pracy na terenach WSSE, a w dalszej perspektywie dojazd do Jedliny-Zdroju poprzez ciąg ulic Uczniowska-Strzegomska (obecnie w przebudowie) i Noworudzka – o zmianach mówi Mateusz Kaszubski, prezes Stowarzyszenia Rowerowy Wałbrzych.

Nie obyło się jednak bez „wpadek” związanych z pracami nad ścieżkami drogowymi. Mowa tu o oddanej do użytku ulicy Gagarina. – Postanowiono wybudować drogę dla rowerów nie zważając na fakt, że zrealizowanie jej w obecnym kształcie jest chyba nawet bardziej niebezpieczne dla rowerzystów niż jej brak. Wciskanie rowerzystów między mur oporowy i barierki, które uniemożliwiają rowerzystom ewentualną ewakuację z roweru w sytuacji niebezpieczeństwa zakrawa na absurd – dodaje Mateusz Kaszubski.

Czy Wałbrzych pójdzie śladami europejskich miast, takich jak Amsterdam, Barcelona, Kopenhaga albo Edynburg i rower stanie się ważnym środkiem przemieszczania dla jego mieszkańców? Tego życzymy, trzymając kciuki za dalszą pomyślną działalność Stowarzyszenia Rowerowy Wałbrzych.

foto: Stowarzyszenie Rowerowy Wałbrzych

[pp_gallery gallery_id=”45372″ width=”200″ height=”200″]