Bethune pokochał Wałbrzych

918

Nie boi się artystycznych eksperymentów. Fotografuje, by spojrzeć na świat pełną paletą barw. Z entuzjazmem wkracza ze swoją sztuką do Wałbrzycha, mając tym samym swój europejski debiut. 4 września wałbrzyszanie będą mogli podziwiać 60 prac na płótnie Davida Bethune.

To pierwsza europejska wystawa tego artysty, która otwiera nowy rozdział w wałbrzyskiej sztuce. Za sprawą Mateusza Mykytyszyna, prezesa Fundacji Księżnej Daisy von Pless mieszkańcy regionu zaznajomią się z amerykańską sztuką. – David to mój przyjaciel, poznaliśmy się ponad 10 lat temu na Florydzie. Cieszymy się, że będziemy mogli pokazać prace ukazujące jedną z dzielnic Miami, Wynwood. Luksus to nie jedyne oblicze Miami. David fotografuje Wynwood, które do niedawna było gettem, miejscem zdegradowanym. Sztuka zmieniła tę dzielnicę, od skromnego graffiti aż do największej galerii street artu na świeżym powietrzu – mówił Mateusz Mykytyszyn.

David Bethune to magik wielokrotnej ekspozycji, techniki unikatowej. Jego przesłaniem jest nakładanie się obrazów, tak by powstawały kolejne wraz z dodatkowymi, dopowiadanymi przez odbiorców historiami. Prace amerykańskiego artysty ociekają abstrakcją, choć dotykają różnych sfer ludzkiej egzystencji. Poprzez życie ulicy, doświadczenia dnia codziennego aż do wszelakich przejawów komercjalizmu. Jako, że dziś każdy robi zdjęcia, utrzymanie artystycznej fotografii jest wyzwaniem. David się jego podejmuje. Również w ukazywaniu Wałbrzycha, którym jest zachwycony. – My, Amerykanie zwracamy uwagę na dachy z czerwonej dachówki, których u nas nie ma. Kojarzą nam się one z bajkowym światem. Wałbrzyszanie powinni być szczęśliwi z miejsca, w którym żyją. Starówka, Kościół pw. Św. Aniołów Stróżów, Zamek Książ to piękne akcenty miasta. Z pewnością pojawią się we wrześniu na wystawie w Starej Kopalni – 14 maja podczas konferencji prasowej w Klubie Montownia w Starej Kopalni David Bethune zaprosił na jego europejski debiut w Wałbrzychu.