Zgodnie z planem

424

Polonia-Stal Świdnica wznowiła rozgrywki III-ligi od zwycięstwa. We wczorajsze popołudnie piłkarze Marcina Morawskiego potwierdzili wysoką dyspozycje z okresu przygotowawczego i pewnie pokonali na wyjeździe Dąb Przybyszów 3:1. Już w sobotę 21 marca prawdziwy szlagier III ligi. Do Świdnicy zawita lider z Mostek.

W wyjściowym składzie świdniczan znalazło się miejsce tylko dla jednego nowego piłkarza. W środku pola obok grającego trenera Morawskiego miejsce zajął wypożyczony z Górnika Wałbrzych Jan Rytko. Natomiast mecz na ławce rezerwowych rozpoczęli Pankowski oraz Kozachenko. Z powodu niedopiętych spraw formalnych w kadrze zabrakło ukraińskiego ofensywnego pomocnika Legora. Przez obfite opady deszczu sobotnie spotkanie zawodnikom przyszło rozgrywać na niezwykle grząskim terenie. Ciężkie warunki atmosferyczne najwyraźniej nie sprawiły większych problemów zawodnikom ze Świdnicy, którzy już w 3. min za sprawą Kamila Kukli wyszli na prowadzenie. Młody skrzydłowy sprytnie nawinął obrońcę i z 10 metrów precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Dębu. Poloniści chcieli pójść za ciosem i w 6. min. po rzucie ponownie zagrozili bramce miejscowych, jednak tym razem bez efektu bramkowego. Gospodarze starali się odgryźć dobrze dysponowanym piłkarzom Morawskiego, ale ich akcje ofensywne były chaotyczne i nie sprawiły problemów biało-zielonej obronie. W 20. min. było już 0-2. Szybką akcję lewą flanką boiska wykończył Paweł Tobiasz i było już wiadomo, że świdniczanie są w komfortowej sytuacji do wywiezienia kompletu punktów. W 26. min świetną interwencją popisał się Bartek Kot. W odpowiedzi cztery minuty później bliski zdobycia swojej drugiej bramki był Tobiasz, jednak piłka po jego centro-strzale tylko musnęła poprzeczkę. Do przerwy Polonia-Stal Świdnica prowadziła 0:2. Na początku drugiej połowy było już po meczu. W 51. min. sędzia podyktował rzut karny dla gości po zagraniu piłki ręką w polu karnym. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Wojciech Szuba i było już 0:3. Podłamani gospodarze nie byli w stanie przeciwstawić się dobrze dysponowanym polonistom. Trener Morawski wpuścił na boisko Cezarego Pankowskiego oraz Andrija Kozachenko, dla których był to debiut w oficjalnym meczu w trykocie biało-zielonych. W 73. min. błąd rozluźnionych w szeregach obronnych świdniczan wykorzystali piłkarze Dębu i zdobyli bramkę na 1:3. W odpowiedzi strzał kapitana Borowego zatrzymał się na poprzeczce. Chwilę później nie popisał się zdobywca jednej z bramek Tobiasz, który w ciągu dwóch minut zarobił dwie żółte kartki i w konsekwencji musiał opuścić plac boju. Szkoda, bo w ten sposób Pawła zabraknie w następnym przyszłotygodniowym spotkaniu przeciwko Formacji. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i Polonia-Stal Świdnica wygrała pewnie 1:3.

Skład: B. Kot, Skrypak, Salamon, Sudoł, Truszczyński, Morawski, Szuba, Rytko, Tobiasz, Kukla, G. Borowy. Na ławce: Stitou, Luber, Kozachenko, Pankowski, Chrapek, Sz. Borowy, Jaros

Pozostałe wyniki 19. serii spotkań:
Lechia Dzierżoniów – KS Bystrzyca Kąty Wrocławskie 3:1
KS Stilon Gorzów Wlkp. – MKS Oława 0:0
Formacja Port 2000 Mostki – Piast Karnin 0:0
Polonia Trzebnica – Zagłębie II Lubin 0:10
KP Brzeg Dolny – UKP Zielona Góra 1:3
Śląsk II Wrocław – Bielawianka Bielawa 4:2
Karkonosze Jelenia Góra – Piast Żmigród 3:2
Foto-Higiena Gać – Ślęza Wrocław – mecz przełożony