Wojciech Kuczok – uchylił rąbka tajemnicy

925

Jeden z najbardziej poczytnych pisarzy młodego pokolenia spełnia się nie tylko na polu literackim, a jego największą pasją jest odkrywanie jaskiń. O swoim życiowych zainteresowaniach, twórczości i najnowszych trzech książkach, nad którymi aktualnie pracuje opowiadał wczoraj na spotkaniu z miłośnikami literatury w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Świdnicy Wojciech Kuczok.

Wojciech Kuczok urodził się 1972 roku w Chorzowie. Ukończył Uniwersytet Śląski w Katowicach, doktorat z filmoznawstwa rozpoczął, lecz nie ukończył na Uniwersytecie Jagielońskim w Krakowie. W latach 90-tych współtworzył śląską grupę poetycką „Na Dziko”. Autor zbiorów opowiadań m.in. Opowieści słychane (1999), „Szkieleciarki” (2002), „Widmokrąg” (2004) i „Opowieści przebrane” (2005). W 2003 roku ukazała się powieść „Gnój”, uhonorowana m.in. nagrodą NIKE i Paszportem „Polityki”. Książkę przełożono na piętnaście języków. Na podstawie wybranych wątków powieści autor napisał scenariusz filmu „Pręgi”, wyreżyserowanego przez Magdalenę Piekorz. W 2008 roku ukazała się druga powieść również zekranizowana „Senność”. Kuczok pisze także eseje: zbiór „To piekielne kino” (2006), w 2009 kolejna książka o filmie „Moje projekcje”. W 2010 została najnowsza powieść pisarza „Spiski. przygody tatrzańskie” nominowana również do „Szczytów kultury”. – Na pewno należy dodać, że jestem felietonistą od paru lat. Najpierw pracowałem w „Przeglądzie Sportowym”, ale jak przyszedł tam Michał Pol i wyrzucił starą redakcję zaprowadzając swoje porządki stałem się przez jakąś godzinę lub dwie bezrobotny. Tyle, bowiem właśnie tyle zajęło mi dodzwonienie się do redaktora „Gazety Wyborczej” Radosława Leniarski. Stałem się tam felietonistą i musiałem się starać nieco bardziej, bo do „Przeglądu” pisałem tak trochę ze świadomością, że raczej miłośnicy literatury nie stanowią pokaźnej grupy czytelników tego pisma, a co do „Wyborczej” miałem takie podejrzenia – opowiada z nutą humoru Wojciech Kuczok. Jak stwierdził na spotkaniu w Świdnicy wielokrotnie nagradzany pisarz najważniejszą jego fascynacją jest jednak speleologia. – Zdobywanie jaskiń to jest największa moja pasja życiowa. Nie pisanie, tylko eksploracja jaskiń. W tej dziedzinie można odnieść sukcesy, które nie podlegają erozji czasu, a w pisaniu to rożnie bywa. Kiedyś byłem pisarzem wziętym, a teraz jestem niszowym, a co do moich dokonać jaskiniowych raz na zawsze zostały dokonane i nikt mi tego nie odbierze. Z tego jestem najbardziej dumny, bo jak mnie już nie będzie na świecie to wciąż ludzie będą po grotach chodzić. Być może znajdzie się tam informacja, że to dzięki nam te jaskinie zostały odkryte stwierdził nagrodzony za odkrywanie jaskiń w 2013 roku na Gali Kolosów speleolog. Oddając się wielu swoim zainteresowaniom Wojciech Kuczok jest także na etapie pisania trzech książek, których fragmenty zostały przeczytane świdniczanom. – Lubię sprawdzać podczas takich spotkań reakcje ludzi na to co aktualnie pisze i jak się nie spodoba to wędruje do kosza mówił. Na spotkaniu w Świdnicy została zaprezentowana kontynuacja „Pleśni” będąca dopełnieniem opowieści o rodzinie widzianej z trzech perspektyw – ojca, matki i dziecka. Kolejna książka, nad którą pracuje Wojciech Kuczok to zestaw snów, pewnego rodzaju autobiografia oniryczna. Ostatnia powieść będzie oparta na autentycznej zbrodni – morderstwa z namiętności.

[pp_gallery gallery_id=”50896″ width=”200″ height=”200″]