Wielkie kontrowersje w Wielką Sobotę

430

Biało-zieloni przegrali w Wielką Sobotę w Lubinie z rezerwami Zagłębia 3:2. Mecz obfitował w wiele sędziowskich kontrowersji, które miały wymierny wpływ na końcowy rezultat meczu.

Pierwsza połowa w wykonaniu Polonii-Stali była przeciętna. Indywidualne błędy, straty i brak pomysłu na sforsowanie obrony przeciwnika i w efekcie przegrana pierwsza połowa w wymiarze 0:2. Już w 4. min. rywale wyszli na prowadzenie po mocnym strzale z 10 metrów. Martwić mógł jednak brak asekuracji i łatwość z jaką zawodnik Zagłębia znalazł się przed bramkarzem Polonii. Drugie trafienie padło w 35. min. po precyzyjnym strzale z rzutu wolnego. Po zmianie stron obserwowaliśmy już jednak zupełnie inny świdnicki zespół. Od pierwszych minut podopieczni Marcina Morawskiego rzucili się na przeciwników pragnąc zniwelować starty. W 56. min. sygnał do ataku dał sam trener popisując się dokładnym strzałem z 20 metrów. Przewaga biało-zielonych rosła z minuty na minutę, ale zapał gości był konsekwentnie neutralizowany przez złe decyzje trójki arbitrów. Rozpoczęło się od nieodgwizdania ewidentnego karnego dla gości za zagranie ręką w polu karnym rywala, pokazania kilku dziwnych spalonych i braku reakcji na zagranie ręką poza polem karnym bramkarza Zagłębia. Biało-zieloni i tak dopięli jednak swego. Iegor Tarnov przejął piłkę w środku pola, przebiegł z nią 20 metrów i na dużym spokoju pokonał bramkarza przeciwników doprowadzając do wyrównania. Świdniczanie pragnęli pójść za ciosem, ale niestety wtedy swoje „trzy grosze” dołożyli trzej bohaterowie sobotniej potyczki. 2 minuty po wyrównującym golu podczas rzutu rożnego dla Zagłębia, arbiter główny dopatrzył się zagrania ręką i podyktował jedenastkę zamienioną na bramkę na 3:2 dla gospodarzy. W przyjezdni mieli swoje szanse na wyrównanie, bardzo aktywny na prawej stronie był Michał Skrypak ostro naciskając na defensora i kilkukrotnie znajdując się w korzystnej sytuacji – niestety brakło zimnej krwi i opanowania. W doliczonym czasie gry piłkę meczową miał drugi z ukraińskich piłkarzy Polonii-Stali Andrii Kozachenko. Zawodnik znalazł się oko w oko z golkiperem Miedziowych, lecz okazał się gorszy w tej sytuacji.

Zagłębie II Lubin – Polonia-Stal Świdnica 3:2 (2:0)

Polonia-Stal: Kot, Luber, Salamon, Sudoł, Truszczyński, Rytko, Morawski, Tarnov (85′ Kozachenko), Kukla, Skrypak, G. Borowy