Trzeba się bić

488

To hasło towarzyszyło spotkaniu Świdnickiego Forum Gospodarczego, którego gościem specjalnym był wybitny ekonomista – profesor Leszek Balcerowicz. Profesor przedstawił zgromadzonym swoją najnowszą książkę autobiograficzną, w której opisał ostanie 20 lat wolnej Polski. Jego wykład był merytoryczny, ciekawy i poparty ogromną wiedzą.

W czwartek 13 listopada gościem specjalnym Świdnickiego Forum Gospodarczego organizowanego przez Stowarzyszenie Przedsiębiorców i Kupców Świdnickich był Leszek Balcerowicz. Profesor przedstawił swoją książkę autobiograficzną pt. „Balcerowicz. Trzeba się bić. Opowieść biograficzna.” Oficjalnego przywitania dokonał prezes SPiKSu, Edward Szywała, który zaznaczył, że jest to już 13. wizyta profesora w Świdnicy. Publiczność zauważyła, że odbyła się ona 13 listopada. – Profesor Balcerowicz to najdłuższy stażem członek honorowy naszego stowarzyszenia – zauważył prezes. – Laureat Wiecznego Pióra i Diamentu Wolności. Edward Szywała zwrócił się także do młodzieży. – Witamy młodych, bardzo się cieszę, że ich tu gościmy – mówił. – Chcemy wam pokazywać drogę do sukcesu poprzez działalność gospodarczą, poprzez indywidualne podejmowanie ryzyka, poprzez uczestniczenie w tego typu spotkaniach. Gościmy tutaj osobę, która przyczyniła się do tego, że żyjecie w innej rzeczywistości. Nie musicie stać w kolejkach, kupować na kartki czy chodzić po paszporty. Żyjecie w wolnym i niepodległym kraju – dodawał.

Co nie co o książce
Profesor swój wykład rozpoczął od stwierdzenia, że bez pracy nie ma kołaczy. – W tytule książki jest napisane: trzeba się bić, co znaczy, że każda poprawa warunków pracy napotyka na opór. Trzeba się bić albo zrezygnować. Nie ma reform bez starć – mówił Leszek Balcerowicz. Jego książka opisuje prawie 20-letnie dzieje niepodległej Polski, od 1989 roku. Profesor mówił o tym, że Polska stała się krajem wolnym, który może kreować swoją przyszłość. – Zachód od ponad 300 lat rozwijał się szybciej niż Polska i narastała luka, która pogłębiła się w okresie socjalizmu. Jednak w 1989 roku zaczęliśmy nadrabiać, po raz pierwszy od 300 lat. Okazaliśmy się, ku zaskoczeniu sąsiadów, zwłaszcza Niemiec, prężnym krajem. Przez 25 lat Polska podwoiła rozmiary swojej gospodarki – zauważył. Profesor mówił także o tym, że nie wystarczy samo pragnienie, trzeba je przekuć na sensowne działania gospodarcze. Opowiadał zgromadzonym o różnych grupach nacisku, szczególny akcent kładąc na grupy roszczeniowe, które wywierają presję na państwie, wymagając, by dawało pieniądze na różne cele. Za przykład podał górników, którym państwo w ostatnim czasie wypłaciło 200 mln złotych. – Wzrost gospodarczy jest niezwykle ważny, bez niego nie ma szans na zaspokojenie podstawowych aspiracji społeczeństwa – zaznaczył Leszek Balcerowicz. Zauważył także, że w ostatnich czasach Polska miała dobrą prasę za granicą. W czasach kryzysu gospodarczego udało jej się przejść przez niego prawie bezboleśnie. Podkreślił także, że ostatnie wydarzenia na Ukrainie pokazały, że wartość gwarancji bezpieczeństwa jest mniejsza niż się mogło wydawać. Prawidłowy rozwój gospodarczy może pomóc w umocnieniu tego bezpieczeństwa. Profesor mówił także o możliwej przyszłości Polski, która nie jest jednoznacznie określona. – Realizować możemy scenariusze od najgorszego do najlepszego – mówił. – Ten, który będzie wykorzystany, zależy od rozkładu sił w polskim społeczeństwie. Jeżeli jednak Polska ma realizować najlepszy, musi brać pod uwagę scenariusz ostrzegawczy, który będzie uwzględniał rożne aspekty, np. starzenie się społeczeństwa – zaznaczył. Zauważył także, że polskie uczelnie wyższe nie są efektywne, mają niewiele do zaoferowania, bo na rynku nie mają konkurencji. Tracą na tym wszyscy, a dobra oświata jest jednym z czynników wzrostu gospodarczego. Nie zabrakło także pochwał dla SPiKSu. – To nie jest komplement, ale obserwacja. Jesteście wyjątkowym stowarzyszeniem i życzę Wam dalszego ciągu – mówił. Leszek Balcerowicz zauważył, że w polityce jest jak w fizyce, decyduje proporcja sił. – Zamiast narzekać, trzeba popierać mocne rozwiązania – zakończył.

W krzyżowym ogniu pytań
Goście mogli zadawać też pytania. Uwagę widzów przykuło pytanie jednego z młodych ludzi, dotyczące tego, czy Polska poradziłaby sobie, gdyby zrezygnowała z członkostwa w Unii Europejskiej. – Nie – odpowiedział krótko profesor. – Straciłaby wtedy dostęp do innego rynku, silnej ochrony konkurencji, wolnego handlu, a co za tym idzie- straciłaby czynniki wzrostu – tłumaczył. Zgromadzeni pytali także o to, kiedy Polska może wejść do strefy euro. Według profesora nie jest to konieczne, gdyż ludzie tego nie chcą, złoty jest dostatecznie silną walutą i trzeba byłoby zmienić konstytucję. – Z mojego punktu widzenia, osoby młodej, która kończąc szkołę wejdzie na rynek pracy. W mojej opinii wygląda to tak, że Polska w tym momencie kieruje się w przepaść długu i stworzenia niepotrzebnych problemów przedsiębiorcom, poprzez stwarzanie niepotrzebnych ograniczeń gospodarczych. Co się stanie z Polską? Czy będzie się dalej rozwijać?– zauważył Michał Wąż, jeden z młodych ludzi obecnych na sali. – To jest jeden z najgorszych scenariuszy. Tak może być ale nie musi Leszek Balcerowicz. – Wszystko zależy od grup nacisku i ich postawy roszczeniowej – dodał. Na zakończenie spotkania Edward Szywała zaprosił wszystkich zgromadzonych na uroczystości związane z 25. rocznicą powstania SPIKSu, które odbędą się w kwietniu 2015 roku.

[pp_gallery gallery_id=”37201″ width=”200″ height=”200″]