Taniec sposobem na szkołę

555

Tańczą wszędzie, w świdnickim Teatrze Miejskim, w MDK czy w galerii, łączą style, od hip -hopu do „Krakowiaka” – od dwóch lat w Szkole Podstawowej nr 315 w Świdnicy z powodzeniem działają klasy taneczne, a popisy ich uczniów można podziwiać przy wielu okazjach.

Zaczęło się od pomysłu

Ich wprowadzenie zaproponowała ówczesna dyrektor placówki Joanna Grębowska – Szpak. – 4 lata temu, przystępując do konkursu na dyrektora szkoły, zaproponowałam w koncepcji projekt artystyczny. Jestem z wykształcenia muzykiem i brakuje mi w Świdnicy takiej radosnej twórczości dziecięcej. Owszem, to funkcjonuje w zespołach prowadzonych przez Młodzieżowy Dom Kultury czy ŚOK, ale w szkołach gdzieś mi tego brakowało – opowiada dyrektor. – Nie ma dzisiaj techniki takiej, jaką my pamiętamy ze swojej szkoły podstawowej. Dzieci manualnie są teraz słabsze, fizycznie i rozwojowo także. Szkoły proponują profile sportowe, ale zastanawialiśmy się, co przygotować nowego. I kiedyś w zespole nauczycieli, rozmawiając, myśleliśmy o takiej formule, którą właśnie pięknie wypełnia taniec. Z racji tego, że sam w sobie nie tylko usprawnia fizycznie, ale, co jest udowodnione naukowo, wpływa na funkcjonowanie mózgu i przekłada się na efekty nauczania, pomyśleliśmy, że jest to bardzo dobra idea – mówi Joanna Grębowska – Szpak. Dwa lata temu nauczyciel muzyki i wuefista opracowali program klasy tanecznej, który zakładał sześcioletni cykl nauczania od klasy pierwszej do szóstej i został skonsultowany w MDK. Następnie zgłoszony go jako innowację pedagogiczną do kuratorium oświaty. Gdy kuratorium dało zielone światło, kolejnym krokiem była prośba do prezydenta miasta o to, aby każda klasa mogła być objęta takim nauczaniem. – To się wiąże z tym, że klasy dostają trzy godziny dodatkowe: nauka tańca, rytmika i nauka tańca i to jest wplecione w plan zajęć, dlatego rodzice nie muszą przywozić dzieci dodatkowo popołudniami – tłumaczy Joanna Grębowska – Szpak. – Z przyczyn organizacyjnych jest to pierwsza albo ostatnia lekcja. W tym roku nawiązaliśmy współpracę z panem Wojciechem Skiślewiczem, który jest zatrudniony jako nauczyciel w naszej szkole – dodaje.

Początki nie były łatwe

To już drugi rok działania klas tanecznych. – Na początku obserwowaliśmy takie lekkie zadziwienie przeważnie u starszych uczniów, bo to była niespotykana forma zajęć. Zwłaszcza chłopcy, oni nie chcieli, krępowali się, dla nich tańczenie „Krakowiaka” to nie był szczyt marzeń – opowiada dyrektor. – Rozmawialiśmy wcześniej z rodzicami, tutaj spotkaliśmy się z pełnym zrozumieniem i dużym zainteresowaniem. Chodziło nam o to, by dziecko nie czuło się przymuszone, bo to ma być dla niego frajda. Klasy 1-3 bardzo miękko weszły w tę edukację i zainteresowanie było w zasadzie stuprocentowe. Troszkę gorzej było ze starszą klasą, dlatego wymyśliliśmy, żeby od razu nie profilować na narodowe tańce polskie, tylko wprowadzić to, co ich interesuje najbardziej, czyli elementy hip – hopu, rapu. I przez te metody docieramy do tego, że klasy i tak potem poznają nasze narodowe tańce polskie – dodaje Joanna Grębowska – Szpak.

Zajęcia trzy razy w tygodniu

W planie lekcji dla każdej klasy przewidziane są trzy dodatkowe godziny w ciągu tygodnia. Jak mówi dyrektor, są to typowe zajęcia ruchowe, przy czym jedna godzina przeznaczona jest na rytmikę. Są to zajęcia ruchowe, które służą głównie temu, by dzieci nauczyły się czytać swoje ciało, odnajdowały i orientowały się w tanecznej przestrzeni. Dwie przeznaczone są na konkretną naukę tańca według programu, który realizują. – Zawiera on wszystkie elementy tańca, od nowoczesnego, przez współczesny, przez narodowe tańce polskie, przez tańce innych narodów. Wszystko jest zaplanowane, np. w maluchach duży nacisk kładziemy na rytmikę, żeby dzieci nauczyły się rytmicznie poruszać plus tańce narodowe, a potem są elementy tańców innych narodów czy współczesnych – tłumaczy dyrektor. – Jest zainteresowanie i ona rośnie z roku na rok, a ta formuła przyciągnęła nowych uczniów do szkoły, stąd myślę, ze ta oferta jest atrakcyjna. Już wystąpiłam do pani prezydent o zgodę na dodatkowe zajęcia dla nowo przychodzących do klasy pierwszej od września i taką zgodę już otrzymałam – dodaje.

[pp_gallery gallery_id=”46315″ width=”200″ height=”200″]