Światowej sławy gitarzysta zagrał w Świdnicy

694

Pełne ekspresji popisy wirtuozerii… Lekkość w stosowaniu wielości technik gry na gitarze oraz niepowtarzalna muzyczna atmosfera… Wczoraj świdnickim Klubie Bolko odbył się koncert Erica Galesa uważanego za wcielenie Jimiego Hendrixa. Znany na świecie bluesowy gitarzysta wystąpił wraz z basistą Darrylem Taylorem i perkusistą Krzysztofem Zawadzkim.

To już drugi koncert Erica Gales w Świdnicy. Poprzedni odbył się w lipcu ubiegłego roku. – Dla tych, co nie mogli być na ubiegłorocznym koncercie. Sala w większości wtedy zapełniona była publicznością jeleniogórska, kaliską, poznańską, wrocławską i wałbrzyską. Czy jest ktoś ze Świdnicy dzisiaj? – żartował Artur Janicki, organizator Świdnickich Nocy Jazzowych. To właśnie w ramach tego wydarzenia udało się zaprosić cenionego na świecie gitarzystę z Memphis. Muzyk uważany przez wielu za następcę Jimiego Hendrixa wystąpił w towarzystwie basisty Darryla Taylora i perkusisty Krzysztofa Zawadzkiego – założyciela zespołu fusion Walk Away. – Chciałbym podziękować wszystkim za to, że przyszliście w ten wtorkowy wieczór, by zobaczyć koncert. Mogliście robić w tym czasie wiele różnych rzeczy, ale jesteście tutaj – wyraził wdzięczność widowni za swoją obecność Eric Gales. Początek koncertu to pełna ekspresji introdukcja prezentująca kunszt gry amerykańskiego wirtuoza gitary. Utwory kolejno grane na koncercie odsłaniały wielość technik stosowanych przez wybitnego muzyka, ale i świetny bluesowy wokal, a wśród nich znalazły się m.in. „Make it there”, „Block the sun„, „Grandaddy Blues” czy „On wings of rock and roll”. – Gram od 36 lat, a dopiero skończyłem 40, co oznacza, że zajmuje się muzyką od czwartego roku życia. Moi bracia grali, a jest nas pięciu. Każdy w naszej rodzinie był uzdolniony muzycznie moi kuzyni, bratankowie, wujkowie, a nawet moja babcia. Więc nawet gdybym chciał, nie uciekłbym od tego – opowiadał swoją historię znany na świecie gitarzysta. Na koncercie nie zabrakło utworów śpiewanych wraz z żoną Donną Gales towarzyszącą gitarzyście podczas trasy koncertowej. Jedne z ostatnich kompozycji zagranych w Świdnicy poświęcone zostały Jimiemu Hendrixowi, a były nimi – „Purple haze”, czy „Voodoo Chile”. Nie zabrakło także interpretacji Blue Oyster Cult, czy Led Zeppelin. Podczas występu Eric Gales promował także najnowszą swoją płytę wydaną 20 październiku tego roku – „Good for Sumthin'”, której niestety nie można było kupić zaraz po koncercie, ale w zamian za to miłośnicy gitarzysty otrzymali sygnowaną przez wirtuoza kostkę. Był to także czas na wspólne zdjęcia i rozmowę…

[pp_gallery gallery_id=”40572″ width=”200″ height=”200″]