Rewolucja smaku Magdy Gessler

1298

Świdnicki chrzan i świeże pieczywo to niektóre z elementów rewolucyjnej kolacji stworzonej dzięki znanej restauratorce Magdzie Gessler. Uczta ukazująca całkowitą przemianę lokalu i jego kulinarnych smaków odbędzie się dzisiaj w Starym Browarze. O swojej wizycie popularna ambasadorka dobrego smaku opowiadała podczas konferencji prasowej w Hotelu Fado.

O przeprowadzonej rewolucji Magda Gessler nie może nic powiedzieć. Jak sama stwierdza, wszystko jest bowiem objęte tajemnicą. Narzucona jest ona przez producenta programu „Kuchenne rewolucje”, który już niebawem świdniczanie będą mogli zobaczyć w telewizji. Dziś na świdnickim rynku około godz. 17.00, jeśli tylko sprzyjało szczęście, mieszańcy Świdnicy mieli okazję otrzymać zaproszenie na finałową kolację. Odbędzie się ona o godz. 18.30 w restauracji Stary Browar. Podczas spotkania dziennikarze dowiedzieli się również, że na rewolucyjnej kolacji w Starym Browarze pojawią się lokalne produkty takie jak chrzan, czy świeży świdnicki chleb. – Cudowne świeże Wasze pieczywo. W Polsce w większości oparte jest na chemii, co jest pierwszym przestępstwem w naszym kraju. Jestem za Waszymi piekarniami, a dzisiaj zobaczymy, jaką niespodzianką będzie pieczywo na kolację z nowym zrewolucjonizowanym stylem – zdradza Magda Gessler. Poza tymi drobnymi akcentami niezwykle powściągliwie znana restauratorka wypowiadała się o przeprowadzonej rewolucji w Starym Browarze. Bardzo chętnie natomiast właścicielka kilkunastu restauracji w całym kraju mówiła o samej Świdnicy i jej smakach. – Jestem pierwszy raz w Świdnicy i jest ona zaskakująco pięknym miastem. Ma dużo urokliwych zabytków, ale niestety, widać wieloletnią gościnność komunizmu, który dał się we znaki wszystkim. Mam nadzieję, że dojdzie do odrodzenia kultury. Dzisiejsza kolacja będzie nawiązywać do związku z przeszłością – mówiła restauratorka. Podczas pobytu w Świdnicy Magda Gessler odwiedziła niektóre świdnickie restauracje, gdzie była mile zaskoczona jakością potraw, a do gustu przypadł jej strucel nadziewany kaszanką, pierogi ze świeżymi grzybami oraz żołądki gotowane na ostro. Wspomniała również o znanej wszystkim – maggi. – Mój menadżer pochodzi ze Świdnicy i jeśli nie widzę, przyprawia pierogi właśnie tą przyprawą. W skład jej wchodzi m.in. lubczyk. Umówmy się, że maggi nie jest najgorszą przyprawą, pod warunkiem, że nie ma glutaminianu sodu. Trzeba przyznać, że niektóre dania jak kaszka krakowska z rosołem bez  kropli tej przyprawy byłaby nudna. Maggi czasami daje kopa jak w tatarze, ale trzeba ją pipetką mierzyć – dodaje.

[pp_gallery gallery_id=”35499″ width=”200″ height=”200″]