Resina: „Tworzę swój własny język” (WYWIAD)

223

Wyjątkowy pierwiastek podczas sierpniowej edycji Posłuchane, czyli jedyna kobieta w programie wydarzenia. Karolina Rec, bo tak się nazywa, na scenie występuje jako Resina – wiolonczelistka, kompozytorka i muzykoterapeutka. Publiczność mogła usłyszeć ją już zarówno z innymi zespołami, jak i z solowym projektem. Na kilka dni przed koncertem w Świdnicy odpowiedziała nam na kilka pytań.

1. Jaki wymiar ma dla Ciebie muzyka – wolisz siebie jako twórcę czy odbiorcę?
– Gdybym nie lubiła tego, co robię, po prostu nie komponowałabym, ale szukała tego, co chcę powiedzieć, u innych. Jednak tworzę, ale z równą przyjemnością staję się zaangażowanym odbiorcą.

2. Co jest dla Ciebie najważniejszym elementem w muzyce, którą tworzysz?
– Innowacyjność, oryginalność – tworzenie własnego języka. Esencjonalność. Szacunek do elementów tworzących muzykę – intensywność nie musi wynikać z ilości użytych środków.

Copy of resina (1) 

3. Muzyka elektroniczna romansuje dziś z wieloma gatunkami. Czy myślisz o konkretnej fuzji instrumentów/gatunków, którą chciałabyś wykorzystać w muzyce?
Od początku i świadomie nie określałam się gatunkowo. Dążę do pewnego efektu, a to, w jakie ramy zostanie on wepchnięty, jest sprawą całkowicie drugorzędną. Ponieważ od zawsze grałam w zespołach, na pewno będę próbowała współpracować z innymi twórcami – to mogą być na przykład perkusiści, ale równie dobrze producenci muzyki elektronicznej.

4. Co najbardziej może ograniczać Ciebie jako twórcę? A może sama narzucasz sobie granice?
– Sama stawiam sobie granice i prawdopodobnie nie zawsze odbywa się to z korzyścią dla tego, co tworzę. Cały czas uczę się, jakiego rodzaju ograniczenia mają sens i mam wrażenie, że będę się tego uczyć już zawsze. Czasem ograniczają mnie myśli o dostępności pewnych środków (np. marzę o napisaniu utworu na chór), ale tego typu ograniczenia traktuję tylko jako etap przejściowy.

5. Czy przy komponowaniu myślisz o odbiorcy?
– Jeśli mogę siebie nazwać odbiorcą – to tak. Nie wypuszczam czegoś, do czego sama nie jestem przekonana i czego nie potrafię uzasadnić. Wierzę w autentyczność, nie kalkuluję, nie komponuję dla tajemniczej grupy odbiorców.

6. Kolejna odsłona projektu Posłuchane nadchodzi wielkimi krokami. Czego Świdnica może się spodziewać 19 sierpnia?
– Muzyki, którą ciężko sklasyfikować, dzięki czemu może okazać się to intrygującym przeżyciem i silnym bodźcem.

Posłuchane 3.0 już 19 sierpnia! A my zapraszamy do przeczytania wywiadu z czarodziejem dźwięku, Wojtkiem Urbańskim.