Przewodnicząca odpiera zarzuty

386

2 tysiące złotych – taką kwotę odsetek od niezapłaconego podatku umorzył prezydent Wojciech Murdzek przewodniczącej Rady Miejskiej w Świdnicy Joannie Gadzińskiej. Zdaniem radnych opozycji, to zachowanie nieetyczne i nieprzyzwoite. Ale ani prezydent, ani przewodnicząca w swoich zachowaniu nie dostrzegli nic złego. Po wtorkowej awanturze na sesji radna Gadzińska zdecydowała się wpłacić 2 tysiące na rzecz hospicjum i wystosowała oficjalne oświadczenie w sprawie.

Przypomnijmy, prezydent Wojciech Murdzek zdecydował się umorzyć radnej 2 tys. 12 złotych odsetek od niezapłaconego podatku od nieruchomości, należność główną natomiast rozłożył na raty. W styczniu po publikacji przez nasz tygodnik oświadczeń majątkowych radnych Adam Markiewicz oficjalnie na sesji zapytał prezydenta o przesłanki swojej decyzji. Sprawa na jakiś czas ucichła. Dyskusja rozgorzała na nowo po naszej wrześniowej publikacji, gdy jako jedyni napisaliśmy o sprawie umorzenia. Radni opozycji oraz świdniczanie głośno skrytykowali takie zachowanie, twierdząc, że było ono nieetyczne i po prostu nieprzyzwoite. Prezydent i przewodnicząca zarzuty odparli. Ich zdaniem, do naruszenia nie doszło, a mówienie o tym przed wyborami to ewidentny przykład kampanii. – Sprawa dotyczy decyzji w sprawach podatkowych pani Joanny Gadzińskiej za 2012 r. Próba przedstawiania tematu sprzed lat chwilę przed wyborami jest ewidentnym działaniem politycznym. Zgodnie z prawem organ podatkowy może udzielić podatnikowi ulgi w spłacie zobowiązań podatkowych. W tym konkretnym przypadku spłacona miała zostać w ratach należność główna a umorzenie dotyczyło jedynie odsetek. Pani Gadzińska występowała z wnioskiem jako mieszkanka Świdnicy i w taki sposób, jak każdy inny mieszkaniec, została potraktowana. Decyzję poprzedziło przeprowadzone postępowanie podatkowe oraz analiza załączonych przez stronę dokumentów. Finalnie Prezydent Miasta podjął decyzję o rozłożeniu na raty zaległości z tytułu podatku od nieruchomości oraz umorzeniu odsetek za zwłokę w kwocie 2.012,00zł. Udzielanie umorzeń w ostatnim czasie było badane przez Regionalną Izbę Obrachunkową, która nie zgłaszała uwag do spraw prowadzonych przez Urząd Miejski – informował we wrześniu rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Świdnicy  Stefan Augustyn. 

We wtorek sprawa jak bumerang wróciła na sesję Rady Miejskiej, gdy radny Robert Garstecki, kontrkandydat Wojciecha Murdzka wywiesił baner informujący o sprawie i zarzucający prezydentowi kolesiostwo. Po awanturze przewodnicząca Joanna Gadzińska zadeklarowała wpłatę 2 tysięcy złotych na rzecz hospicjum. Dzisiaj wysłała do mediów zdjęcie dowodu wpłaty i specjalne oświadczenie w sprawie.

„W związku z rosnącą liczbą pomówień i insynuacji, które wysuwają moi przeciwnicy polityczni przedstawiam kilka osobistych faktów związanych ze sprawą sprzed ponad dwóch lat – umorzenia odsetek od zaległości podatkowych. W tym czasie znalazłam się w trudnej sytuacji. Zamykałam działalność gospodarczą ze względu na aktywność publiczną, nie miałam innej pracy, zachorowałam. Konieczna była operacja, a w jej konsekwencji rekonwalescencja. Jak każdy mieszkaniec Świdnicy miałam prawo złożyć wniosek i uzyskać pomoc. Spłaciłam w ratach główne należności podatkowe, a umorzenie dotyczyło jedynie odsetek. W takich sprawach rocznie podejmowanych jest kilkadziesiąt podobnych decyzji, a informacje dostępne są publicznie. Podlegają również kontroli, co i w moim przypadku miało miejsce. Żaden organ nadzorczy  nie dopatrzył się wówczas nieprawidłowości.

Obecne zamieszanie jest oczywiście grą polityczną i negatywną kampanią wyborczą, którą w sposób urągający wszelkim standardom i wbrew prawu, podczas sesji w budynku urzędu, rozpoczął radny Prawa i Sprawiedliwości. Widząc jak niskimi pobudkami kieruje się agitujący radny jeszcze tego samego dnia podjęłam decyzję, że umorzone odsetki – 2.000 zł – przekażę na szczytny cel, jakim jest budowa Hospicjum w Świdnicy. Tak też się stało. Każda kwota zasilająca tę inicjatywę jest ważna, dlatego radnego PiS-u zachęcam, by zamiast wydawać pieniądze na brutalną kampanię, przekazał je na szczytny cel, wspierając budowę Hospicjum. Ufam, że radnemu nie zabraknie odwagi, by podjąć to wyzwanie”