Przejęli 18 kotów – potrzebna pomoc

668

O pomoc w zabezpieczeniu zwierząt bytujących w lokalu przy ul. Saperów poprosił przedstawicieli schroniska Urząd Miejski w Świdnicy. Sprawa tocząca się od kilku lat musiała zostać w końcu rozwiązana, a zarówno właścicielce lokalu, jak i przebywającym tam kotom potrzebna jest pomoc.

Odbieranie zwierząt trwało łącznie 3 dni. Opiekunka kotów zrozumiała skalę problemu, gdy okazało się, że po odwiezieniu do schroniska 8 kotów, w mieszkaniu są następne… Łącznie zabezpieczono z jej pomocą 18 kotów, które są w trakcie leczenia w świdnickim schronisku. – Nie można osądzać agresywnie i negatywnie tej osoby, gdyż zbieractwo jest chorobą, taką jakich wiele, potrzebuje leczenia. Samotnej osobie, która odcięła się od otoczenia, trudno jest pomóc, ale mamy głęboką nadzieję, że odebrane koty pomogą tej Pani zacząć lepsze życie i oczyścić mieszkanie, a lokatorom pozbyć się insektów… Opiekunka zagląda do kotów, ale podjęła decyzję, że na pewno nie chce przygarniać następnych i ilość ją przerosła. My tymczasem skupiamy się na pomocy kotom, bo lekko nie jest. Zamieszkało z nami 9 kocurów i 9 samic. Koty są w różnym wieku, niektóre z pewnością przyszły na świat w tym mieszkaniu. Nie ma dla nich perspektywy życia na wolności, większość z nich nie chce nawiązywać interakcji z człowiekiem. Jeśli nie znajdą domów, schronisko wybuduje na tyłach odizolowaną wolierę z budkami, gdzie będą bezpieczne, dokarmiane i zawsze zdane na człowieka (jak dotychczas). Zanim to jednak nastąpi, musimy je wyleczyć – informują przedstawiciele schroniska. – Koty są okrutnie zapchlone. Przez ostatnie dni odkażamy klatki, w których bytują, odpchliliśmy wszystkie koty, dezynfekujemy ich posłania, kuwety, aby tylko nie dopuścić do rozmnożenia pasożytów. Niestety, razem z pchłami pojawiły się pasożyty wewnętrzne. Zaraz po przyjęciu koty zostały również odrobaczone i czeka nas powtórka dawki po 7 dniach. Kiedy uporamy się z pasożytami, pora na szczepienia p/ wściekliźnie i chorobom wirusowym, a następnie sterylizacje… Dodatkowo kotom trzeba będzie wykonać testy na obecność kociej białaczki i wirusa FIV.

Koszty opieki weterynaryjnej to kwota około 3 tys zł. Potrzebna jest również mokra karma (puszki, saszetki) oraz sucha.

Każde wsparcie jest na wagę złota i bardzo, ale to bardzo potrzebne!

Darowizny finansowe można przekazywać na konto:
Fundacja Mam Pomysł
07 1750 0012 0000 0000 3089 1082
z dopiskiem: koty z Saperów

Zaś darowizny rzeczowe można dostarczać do Schroniska w godzinach pracy.