Pluszowa afera

324

Z daleka wyglądał jak pies. Leżał na chodniku, nie ruszał się, wydawało się, że nie żyje. Po bliższych oględzinach okazało się, że owszem jest to zwierzę, ale pluszowe.

W niedzielę 7 września, w nocy o godz. 1.25 Straż Miejska w Świdnicy otrzymała wezwanie na ul. Parkową. –  Na chodniku miał leżeć duży pies, który od dłuższego czasu pozostawał bez ruchu. Istniało przypuszczenie, że nie żyje – mówi Marek Fiłonowicz ze świdnickiej Straży Miejskiej. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że rzeczywiście znajduje się tam zwierzę, ale pluszowe. Ktoś po prostu wyrzucił zabawkowego konika, który gabarytami przypominał większego psa.