Odpowie za znęcanie się nad psem

372

Maksymalnie 3 lata więzienia oraz nawiązka w wysokości od 500 zł do 100 tys. zł – to kara jaka grozi Pawłowi S. za znęcanie się nad psem. Mężczyzna skatował Iskrę, bo za głośno szczekała. Pod koniec czerwca do sądu wpłynął przeciwko niemu akt oskarżenia. Paweł S. usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem.

Przypomnijmy, do zdarzenia doszło z 9 na 10 lutego. 40-letni Paweł S. udał się do swojej konkubiny i oświadczył, że zrobił krzywdę psu znajdującemu się w mieszkaniu jego rodziców. Kobieta powiadomiła weterynarza i policję. Piesek w stanie krytycznym trafił do lecznicy. Ma około 7-8 lat i wabi się Iskra. Mężczyznę miało zdenerwować jego szczekanie. Chwycił psa i rzucił nim kilkakrotnie o ścianę. Paweł S. był nietrzeźwy. Miał 3 promile alkoholu we krwi. W lutym usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Pod koniec czerwca do sądu wpłynął akt oskarżenia. – Prokuratur postawił zarzut usiłowania zabójstwa psa ze szczególnym okrucieństwem – informuje Urszula Zawada, prokurator rejonowy. – Zwierzę miało liczne uszkodzenia wewnętrzne oraz zewnętrzne i tylko dzięki fachowej opiece wróciło do zdrowia – podkreśla prokurator. Paweł S. tylko częściowo przyznał się do stawianych zarzutów. – Mężczyzna pomniejszył swoją winę i niektóre fakty przedstawił inaczej – dodaje prokurator. Paweł. S. twierdził, że rzucił psem o ścianę tylko raz, jednak odniesione przez zwierzę obrażenia temu przeczyły. – Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat trzech oraz zapłacenie nawiązki w kwocie od 500 zł do 100 tys. zł. Jej wysokość ustali sąd – mówi Urszula Zawada.