Nieziemskie zakończenie festiwalu

556

Aktorzy już po raz 18. wyszli na świdnickie ulice, by zaprezentować szerokie spektrum sztuki teatralnej od całej gamy barw, świateł i ruchu w różnorodnych spektaklach, muzycznych widowiskach, cyrkowych akrobacjach po pełne gier i zabawy animacje. Trwający przez trzy dni Festiwal Teatru Otwartego zakończył się wczoraj wywołującym niezapomniane wrażenia widowiskiem z zachwycającymi efektami specjalnymi, żywym ogniem, ruchomą scenografią czy projekcją multimedialną – „Mewa” w wykonaniu Lwowskiego Teatru Woskresinnia.

Święto teatru odbywało się w kilku miejscach na świdnickim rynku – na dziedzińcu pod Wieżą Ratuszową, przed wejściem do biura Świdnickiego Ośrodka Kulturalnego oraz do Teatru Miejskiego, a także w sali teatralnej i w Galerii Fotografii. Przez trzy dni po godz. 16.00 świdnicki rynek ożywał za sprawą różnych działań artystycznych. Na dziedzińcu pod Wieżą Ratuszową umiejscowiona była strefa zabawy, którą prowadzoną przez Centrum Twórczej Zabawy Ale Heca!, a wśród licznych animacji nie zabrakło wielkich baniek mydlanych, łowienia rybek, malowania oraz wielkoformatowych gier – gigantyczne skrable czy sudoku. Niezłą zabawę zapewnił także Klaun Rufi Rafi, który odsłonił przed najmłodszą widownią całe mnóstwo cyrkowych niesamowitości. Uśmiech na twarzach dzieci, ale także całych rodzin wywołały bajeczne przedstawienia jak chociażby „Czego nie wiecie o smokach” Teatru Rozrywki Trójkąt, czy „Śpiąca Królewna” Teatru Bajka. Na festiwalu nie zabrakło także tanecznych i muzycznych widowisk – „Muzykanty” w wykonaniu sceny wędrownej Piotra Chlipalskiego i Jacka Dzwonowskiego czy w teatralno-taneczno-muzycznym występie „Otwórz oczy”. Uliczny teatr w Świdnicy tworzyli również akrobaci z Power Moves czy szczudlarze z Grupy Żywy Teatr. Największym zainteresowaniem cieszyły się ostatnie spektakle tegorocznej edycji wydarzenia, a były nimi pełne pantominy „Proces” na podstawie surrealistycznej powieści Franza Kafki, plastyczne przedstawienie z efektami opartymi na technikach fire show – „Siewca” zawodowego religijnego Teatru A oraz niezwykle widowiskowy, barwny Lwowski Teatr Woskresinnia z najnowszym spektaklem „Mewa” na podstawie dramatu Antona Czechowa, przedstawiający pełną paletę emocji od smutku do radości. Sztukę ukazującą charakterystyczny dla lwowskiego teatru tradycyjne psychologiczne aktorstwo uzupełniają nowatorskie formy plastyczne – fajerwerki, ogień i projekcje wideo.

Filmy – Mariusz Ordyniec