Nie wie dlaczego, ale ukradł

362

Zachciało mu się nocnej przejażdżki, więc ukradł ładowarkę i wybrał się w podróż, która skończyła się w…. rowie. Mężczyzna tłumaczył potem policji, że nie wiedział, dlaczego to zrobił.

29-letni Marcin Ś. ze Strzegomia w czwartek najpierw ukradł ładowarkę marki Volvo z zakładu kamieniarskiego w Rogoźnicy, a później, kierując się w stronę Kostrzy, staranował nią najpierw bramę zakładu, a następnie słup energetyczny i przydrożne słupki. Komisariat Policji w Strzegomiu otrzymał wezwanie około godz.21.30. Gdy policjanci pojawili się na miejscu zdarzenia, mężczyzna wpadł do rowu i próbował uciekać już pieszo. Został zatrzymany przez funkcjonariuszy. Tłumaczył im, że nie wie, dlaczego to zrobił. Przeprowadzone badania nie wykazały we krwi mężczyzny obecności alkoholu ani innych środków odurzających. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe w wysokości 1000 zł.