Nie muszę, ale chcę – Jan Wysoczański wraca do gry

2137

Najbardziej barwny samorządowiec ostatnich lat, „bohater” wielu afer i procesów sądowych, przez dziennikarzy „Polityki” nazwany „szeryfem po przejściach” postanowił wrócić do gry. – Dokończę to, co zacząłem w naszym mieście. Nie muszę, ale chcę – mówi Jan Wysoczański. 

Jan Wysoczański, były burmistrz Świebodzic, po kilku latach przerwy postanowił wrócić na scenę polityczną. Po raz pierwszy urząd burmistrza objął w 1990, cztery lata później ponownie uzyskał poparcie mieszkańców Świebodzic. W latach 1991–1993 wykonywał mandat senatora z ramienia Unii  Demokratycznej. Zasiadał w Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej.

W wyborach w 1998 uzyskał ponownie mandat radnego Świebodzic, jednak na burmistrza wybrano wówczas działacza SD  Leszka Gucwę z komitetu „Nasze Świebodzice”. W wyborach w 2002 po raz trzeci został wybrany burmistrzem miasta, wygrywając z Anną Zalewską, obecną posłanką. W 2003 został skazany na karę dwóch lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania  na trzyletni okres próby za handel kradzionymi samochodami, a w 2004 na karę 10 miesięcy z warunkowym zawieszeniem na trzyletni okres próby za przekroczenie uprawnień podczas sprawowania funkcji burmistrza. Rada Miejska stwierdziła wygaśnięcie jego pełnomocnictw, jednak w wyniku wyborów uzupełniających w 2004 mieszkańcy powierzyli mu tę funkcję po raz czwarty. Urząd sprawował do 2006.

Obecnie wszystkie sprawy sądowe uległy przedawnieniu, więc Jan Wysoczański nie łamie prawa, kandydując na urząd burmistrza.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here