„Mundurówka” do likwidacji

634

Mimo licznych argumentów przeciw, niejednoznacznej opinii Komisji Oświaty, negatywnej opinii kuratora oraz burzliwej dyskusji nie udało się ocalić IV LO. Po blisko trzech godzinach radni 19 głosami za podjęli decyzję o likwidacji placówki.

Decyzja o likwidacji IV LO im. Orląt Lwowskich zapadła podczas dzisiejszej sesji rady powiatu. Wcześniej jednak radni podjęli uchwałę w sprawie odrzucenia w całości stanowiska związków zawodowych zrzeszających nauczycieli szkół i placówek prowadzonych przez powiat świdnicki odnośnie likwidacji IV LO. Związki jako argumenty przeciwko podały m.in. dużą popularność placówki wśród gimnazjalistów oraz utratę jedynej szkoły mundurowej w powiecie. Wyraziły również zaniepokojenie losem nauczycieli i pracowników administracji oraz obawę o brak możliwości funkcjonowania w jednym liceum klas o różnych profilach. Samo podjęcie uchwały wywołało burzliwą dyskusję. Robert Garstecki stwierdził, że skoro dzieci chcą chodzić do ogólniaków, do tego typu placówki jaką jest popularna „mundurówka”, to powinno im się to umożliwić. Wojciech Murdzek mówił natomiast o tym, że już podczas lutowej sesji, na której podjęto uchwałę w sprawie zamiaru likwidacji IV LO, apelował o ponowne rozważenie argumentów za i przeciw takiemu rozwiązaniu.- Mamy negatywną opinię związków zawodowych, mamy negatywną opinię kuratora, mamy brak opinii komisji oświaty, bo głosy się podzieliły 3 na 3, więc wszystko przemawia za tym, żebyśmy nie podejmowali takiego kroku, bo on niekoniecznie jest dobry i w pełni uzasadniony – argumentował radny Murdzek. – Nie mamy strategii oświatowej, w której realizacji ta szkoła by nam przeszkadzała. Dlatego jestem przekonany, że powinniśmy dać jej szansę – dodał. Stanisław Szelewa, dyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania tłumaczył, że klasy mundurowe nie zostaną zlikwidowane. Dwa oddziały będą funkcjonować od września w III LO. – Zachowamy wszystko co jest w tej szkole ważne – podkreślił. – Dzieci będą chodzić w mundurach, nosić sztandar oraz uświetniać wszystkie uroczystości patriotyczne – dodał.

Burzliwa dyskusja na argumenty

Dyrektor przypomniał także raz jeszcze powody, dla której ta uchwała winna być podjęta. Według niego przyczyniły się do tego m.in kiepskie wyniki matur, oscylujące na granicy 35% i zła frekwencja, która wynosi 74-75%, a także niż demograficzny, który wymusza na organach prowadzących takie ukształtowanie sieci publicznych szkół ponadgimnazjalnych, które pozwoliłyby na zachowanie właściwych proporcji między liceami, technikami i zasadniczymi szkołami zawodowymi. Radni opozycji od początku nie zgadzali się z tymi argumentami. Swoje wątpliwości wysnuwali już podczas lutowej sesji, kiedy to została podjęta uchwała w sprawie zamiaru likwidacji. Dziś w większości powtórzyli wcześniejsze postulaty, twierdząc, że likwidacja tego typu placówki będzie dużą stratą dla powiatu. Robert Garstecki apelował dodatkowo o danie szkole ostatniej szansy – jednego roku na poprawę. Głos za likwidacją placówki zabrał Krystian Werecki, który zwracając się do radnych opozycji, stwierdził, że nie mają pojęcia jak teraz wygląda rynek pracy. – Skoro celem osoby, która idzie do liceum nie jest zdanie matury, to co nim jest? Zdawalność matury w IV LO wynosi 35,9%. Co dzieje się z pozostałymi uczniami? Jaką gwarancję zatrudnienia będzie miała osoba po liceum, bez matury? Moim zdaniem żadną. Jestem po studiach, na początku drogi zawodowej, więc wiem jak ten rynek wygląda, a państwo się mylicie twierdząc, że mają oni jakiekolwiek szanse na znalezienie zatrudnienia. Można więc powiedzieć, że matura to bzdura, tak jak chodzenie do liceum ogólnokształcącego – argumentował radny Werecki. – Jeżeli matura nie jest zdana lub jest na niskim poziomie to szanse na dostanie się do policji czy Straży Pożarnej są niewielkie – dodał. – Od lutego do dzisiejszej sesji nie poznaliśmy twardych argumentów, konkretnych liczb, które przemawiałyby za likwidacją IV LO. Był na to czas, ale nic takiego się nie stało. Nawet Komisja Oświaty nie wypracowała jednogłośnego stanowiska, głosy rozłożyły się 3 na 3 – zauważył radny Murdzek. – Z przykrością stwierdzam, wykorzystując całe moje wcześniejsze doświadczenie, że mimo iż do państwa apeluję, podaję pewne racje, to i tak to jest przysłowiowe „kulą w płot”, bo decyzja została już podjęta – dodał.

Apel dyrektor i decyzja radnych

Głos zabrała także dyrektor placówki Marzena Łysionek. – Szkoła to nie budynek, ale ludzie którzy ją tworzą, dlatego chcemy, żeby mieli Państwo pełną świadomość, że decydujecie nie o murach, krzesłach, ławkach szkolnych, ale o uczniach, ich rodzicach, nauczycielach i pracownikach szkoły. Decydujecie o losach szkoły. W lutym usłyszeliśmy wiele zarzutów, ale od tego czasu nikt nie zainteresował się tym, czy sytuacja w szkole się zmieniła – stwierdziła dyrektor. – Do policji czy do wojska można dostać się bez matury – dodała, odnosząc się do argumentów radnego Wereckiego. Dyrektor zapewniała, że przez te cztery miesiące szkoła nie poddała się i robiła wszystko co w jej mocy, by naprawić sytuację, m.in. o 5% wzrosła frekwencja, z 74 na 79%. – Mam nadzieję, że podejmując tą decyzję będziecie się kierować szeroko pojętym dobrem całej społeczności szkolnej – stwierdziła Marzena Łysionek. Mimo wszystko w głosowaniu imiennym 19 radnych opowiedziało się za przyjęciem uchwały w sprawie likwidacji IV LO. – Jestem przekonany, że ta decyzja aby z tego powstał jeden solidny organizm z doborem kadry, który dokona się w ciągu trzech lat jest dobrym pomysłem – mówił po głosowaniu wicestarosta Zygmunt Worsa, który przekonywał, że zostawienie klas mundurowych w zmniejszonych oddziałach, gdzie kładziony będzie większy nacisk na frekwencję i wyniki matur pozwoli uczynić z niej klas, z których za dwa, trzy lata wszyscy będą dumni. Kwestia likwidacji Technikum nr 3 i Szkoły Policealnej dla Dorosłych nr 3 była tylko formalnością, gdyż szkoły te już dawno istnieją tylko na papierze.