Modernizacja Parku Centralnego wstrzymana – miasto wypowiedziało umowę

484

Z planowanych na 1 milion 600 zł prac wykonał zaledwie 3 %. Dlatego władze Świdnicy wypowiedziały umowę wykonawcy rewitalizacji Parku Centralnego.

Prezydent Beata Moskal-Słaniewska w imieniu Świdnicy wypowiedziała umowę firmie Zbylbruk – wykonawcy modernizacji Parku Centralnego. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Urzędzie Miejskim wiceprezydent Marek Suwalski wyjaśnił przyczyny tej decyzji, podkreślając, że wykonawca w okresie od 15 października do 23 grudnia 2014 r. wykonał jedynie 3 proc. robót zaplanowanych na rok 2014. Opieszałość wykonawcy sprawiła, że z 1 mln 600 tys.zł wykonano roboty na kwotę 53 tys.zł. Wywołało to poważne wątpliwości co do wykonania warunków obowiązującej umowy. W tej sytuacji podjęto decyzję o odstąpieniu od realizacji z winy wykonawcy. Poinformowaliśmy wykonawcę o odstąpieniu od umowy i dzisiaj miało się odbyć przekazanie placu budowy miastu. Oczywiście w międzyczasie poprosiliśmy wykonawcę o przedstawienie powodów takiego poślizgu, ale żaden z nich nie znalazł uzasadnienia. Poza tym w przetargu, w którym wykonawcę wyłoniono, jednym z warunków była cena i, ja wiemy, firma przedstawiła rażąco niższą cenę i o wyjaśnienie tej kwoty również się zwróciliśmy. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że wykonawca wybrał zamienne produkty do tych przewidzianych przez projektanta – wyjaśniał Marek Suwalski. – To nie są jedyne uwagi. Doskonale wiemy, że przez długie tygodnie w Parku Centralnym nie było wykonawcy, nie było nikogo. Dopiero, gdy otrzymał informację, że chcemy odstąpić od umowy, rzutem na taśmę zaczął coś robić. Ale teraz nie został nawet zabezpieczony – dodała Beata Moskal-Słaniewska.

Ponieważ do odstąpienia od umowy doszło z winy wykonawcy, musi on zapłacić miastu odszkodowanie w wysokości 20 % całości kosztorysowej projektu, ok. 900 tys. zł. Przysługuje mu jednak prawo do odwołania i władze Świdnicy liczą się z tym, że sprawa może znaleźć finał w sądzie. Dlatego nie wiadomo, kiedy prace zostaną wznowione i w jakim zakresie, czy będzie kontynuowany przerwany projekt, czy powstanie nowy. – Na razie nie rozmawiamy o projekcie, lecz o wykonawcy. Dopóki nie rozwiążemy umowy z wykonawcą, nie możemy podejmować żadnych decyzji. Na razie podjęliśmy kroki, by zabezpieczyć teren. Są to koszty w wysokości 70 tys. zł i, jeśli będzie trzeba, te pieniądze się znajdą. Co będzie dalej? Nie wiem dzisiaj, w którą stronę pójdzie decyzja, jeśli zaczniemy wszystko od nowa. To jest projekt częściowej rewitalizacji, być może pomyślimy o kompleksowej. Za wcześnie jednak a takie rozmowy.