Lepsza gra, ale punktów brak

404

Wczorajszy mecz przeciwko SPR-owi Tarnów był jednym z lepszych w ostatnim czasie występów Szarych Wilków, ale niestety nie przełożyło się to na jakąkolwiek zdobycz punktową. Świdniczanie  przegrali w Tarnowie 18:20 (9:13). Przegrał też zespół z Chrzanowa, dzięki czemu iskierka nadziei na baraże jeszcze nie zgasła.

Po kompletnie nieudanym występie przeciwko Olimpii przed tygodniem, wczoraj ŚKPR zaprezentował się zdecydowanie lepiej. Wyraźnie zwyżkowali bramkarza. Dariusz Bajkiewicz obronił dwa rzuty karne, a Błażej Potocki wychodził obronną ręką z nieprawdopodobnych sytuacji. Tradycyjnie zabrakło skuteczności i koncentracji w pierwszych fragmentach spotkania. Świdniczanie rozpoczęli od dwóch remisów 1:1 i 2:2, ale potem pozwolili rywalom odjechać na pięć trafień (2:7 w 11. minucie). Od tego momentu ŚKPR podejmował heroiczne próby dogonienia przeciwników. W 19. minucie Mateusz Chaber zmniejszył straty do jednego gola (7:8). Pięć minut później było jeszcze 10:9 dla gospodarzy, ale w końcówce pierwszej części tarnowianie znów powiększyli przewagę i na przerwę schodzili z prowadzeniem 13:9. W drugiej połowie oba zespoły z wielkim trudem zdobywały kolejne bramki. W 44. min. Kamil Rogaczewski doprowadził do stanu 16:15. Potocki raz po raz popisywał się udanymi interwencjami, ale w 49. min. SPR znów miał trzy gole przewagi (18:15). Ostatnie dziesięć minut dostarczyło wielkich emocji. Pierwsze kary w tym meczu otrzymali gracze gospodarzy. Grający przez moment z przewagą dwóch zawodników świdniczanie kolejny raz zmniejszyli dystans do jednego gola, gdy w 57. min. i 10 sekundzie na 19:18 trafił Konrad Krzaczyński. Chwilę później świdniczanie mieli piłkę w rękach i szansę na doprowadzenie do remisu, ale sędziowie dopatrzyli się źle wykonanej zmiany i mimo protestów bardzo żyjącego tym meczem trenera Grzegorza Gowina, sytuacja skończyła się karą dwóch minut dla jednego ze świdnickich zawodników i przyznaniem piłki przeciwnikom. Gol na 20:18 padł z rzutu karnego 50 sekund przed końcową syreną. Grający w końcówce w podwójnym osłabieniu świdniczanie nie byli już w stanie skutecznie odpowiedzieć. Teraz w rozgrywkach nastąpi dwutygodniowa przerwa. 11 kwietnia do Świdnicy przyjedzie MKS Kalisz.

SPR Tarnów – ŚKPR Świdnica 20:18 (13:9)

ŚKPR: Bajkiewicz, PotockiPiędziak 6, Chaber 3, Ciosek 3, Krzaczyński 3, K. Rogaczewski 2, Misiejuk 1, Dębowczyk, P. Rogaczewski, Bieżyński, Motylewski, Kłoda