Kovalczyk Big Band Project – Swing, jakiego nie słyszeliście

1477

Musicalowe show z charyzmatycznym wokalistą w finezji dźwięków łączących klasykę jazzu, czy swingu z nowoczesnością popu i rocka… 10 grudnia w sali teatralnej Świdnickiego Ośrodka Kultury wystąpił niepowtarzalny Kovalczyk Big Band Project.

To już ostatni w tym roku koncert organizowany w ramach Świdnickich Nocy Jazzowych. – Żegnam się z Państwem w tym roku, jeżeli chodzi o Świdnickie Noce Jazzowe. Przed nami następny etap, czyli 22 edycja, a jednocześnie 20-lecie tej imprezy i będzie jeszcze bardziej obficie niż dotychczas – zapowiadał Artur Janicki, inicjator wydarzenia. Tym razem na teatralnej scenie Świdnickiego Ośrodka Kultury wystąpił zespół Kovalczyk Big Band Project. – Czytaliście w recenzjach, że najbardziej czarny głos w Polsce że fantastyczny, uzdolniony i ja się z tym zgadzam. Najbardziej jednak robi wrażenie w naszym kraju pomysł na sprzedanie projektu i nagranie płyty metodą analogową – prezentował zespół Artur Janicki. Koncert zespołu Kovalczyk Big Band Project przybrał formę światowego musicalu przedstawiającego wybuchowa mieszankę swingu, jazzu, funku przełamanego dźwięki rock&rolla i popu. Klasyczne brzmienie dzięki muzycznej finezji zyskało nowoczesne miano, a niesamowitej energii występu dodał charyzmatyczny wokalista Paweł Kowalczyk z niepowtarzalną barwa głosu. Koncert warszawskiego zespołu prezentował płytę wydaną pod koniec 2013 roku – Kovalczyk Big Band Project uznaną za jeden z najbardziej oczekiwanych albumów roku. Dziękuje za zaproszenie na ten wyjątkowy koncert. Zaprezentujemy materiał z płyty, która została zarejestrowana metodą analogową. Chciałbym na wstępie dedykować ten koncert wyjątkowej osobie, która niejednokrotnie moim życiu dała mi iskierkę, motywację i siłę do działania. Jest to Agata Bartela – mówił wokalista. Jedną z pierwszych piosenek przedstawionych na świdnickiej scenie był utwór – „Promise”. – Jest to utwór pierwszy na płycie i ma bardzo ciekawy tekst… Spotykamy w życiu ludzi, którzy często obiecują gruszki na wierzbie, a później niewiele z tego wychodzi, dlatego warto wszystko obserwować wyciągać własne wnioski i podążać własną drogą – zapowiadał piosenkę Paweł Kowalczyk. Zespół na świdnickiej scenie zagrał takie utwory jak chociażby „Warsaw’s calling”, „Raise me up”, czy „Too much too late”, a na zakończenie publiczność mogła wysłuchać interesującą, energetyczną interpretację utworu Moloko – „Sing it back”.

[pp_gallery gallery_id=”41615″ width=”200″ height=”200″]