Kolejna fabryka zlikwidowana

411

Czy stajemy się pomału zagłębiem tytoniowym? To juz trzeci przypadek nielegalnej fabryki papierosów na terenie świdnickiego powiatu. We wtorek policja i straż graniczna odkryły kolejną, nielegalną wytwórnię. Tym razem w Witoszowie Dolnym (gmina Świdnica). Właściciel tłumaczył, że to jego sposób na życie i dobry zarobek.

We wtorek, 12 sierpnia policja wspólnie ze strażą graniczną przeprowadziła akcję w gospodarstwie w Witoszowie Dolnym. W jednym z zabudowań funkcjonariusze odkryli nielegalną fabrykę tytoniu. W pomieszczeniu znajdowały się maszyny do cięcia tytoniu, 350 kg krajanki tytoniowej o wartości 420 tys. zł oraz 270 kg liści tytoniu o wartości 125 tys. zł. Na miejscu zostali aresztowani 50-letni Stanisław H., właściciel linii produkcyjnej i jego pracownica, 34-letnia Aneta B. – Zatrzymanym postawiono zarzuty przerabiania i posiadania dużej ilości tytoniu, który nie posiadał znaków akcyzowych oraz uszczuplenie Skarbu Państwa na kwotę ponad 560 tys. zł – mówi Marek Rusin, prokurator rejonowy. – Obydwoje przyznali się do winy. Stanisław H. potrzebny sprzęt zakupił przez Internet i nawet zatrudnił pracownicę. Śledczym tłumaczył, że to jego sposób na życie. Wyprodukowany towar sprzedawał we Wrocławiu. W stosunku do oskarżonych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w wysokości tysiąca złotych, zakazu opuszczania kraju oraz dozór policyjny. – Od połowy lipca to już trzecie postępowanie dotyczące produkcji i handlu nielegalnym tytoniem – mówi Marek Rusin. – Okazuje się, że wobec wysokich cen papierosów, nielegalna produkcja to bardzo opłacalny interes, na którym można sporo zarobić – dodaje.