Joanna Brodzik – Podróżując przez życie

843

Warto walczyć o marzenia i wyruszać w swoje podróże niekoniecznie w sensie dosłownymmówiła Joanna Brodzik. Znana polska aktorka filmowa i teatralna wczoraj spotkała się z publicznością w Świdnickim Ośrodku Kultury.

Jak rodzi się talent?

Spotkanie z Joanną Brodzik – polską aktorką znaną m.in. z popularnego serialu „Kasia i Tomek”, „Dom nad rozlewiskiem”, czy „Magda M.” rozpoczęło się od wspomnień o dzieciństwie oraz rozmyślań o początkach kariery aktorskiej. – Urodziłam się w bardzo podobnym do Waszego miasteczku Lubsko i myślę, że to wszystko zaczęło się szybko i w sposób naturalny. W sumie byłam wychowywana przez babcię, która została obdarzona wielką cierpliwością, ogromnym sercem i wyobraźnią – mówiła Joanna Brodzik. Od najmłodszych lat babcia z entuzjazmem przyjmowała wszystkie niesamowite pomysły przyszłej aktorki teatralnej i filmowej. – Przez wiele miesięcy była Wujaszkiem Fido, który specjalizował się w lataniu na uszach, czyli zamieniała się w tą postać kiedy tylko chciałam i latała ze mną nad rynkiem – wspominała artystka. Babcia pobudzając wyobraźnię dała impuls, który sprawił, że wykiełkował z tych czasów aktorski talent. Podążając tą drogą Joanna Brodzik uczestniczyła w wielu konkursach recytatorskich, a jednym z pierwszych występów była prezentacja wiersza Marii Konopnickiej – „Stefek Burczymucha”, który do dziś towarzyszy aktorce, o czym mogła się przekonać również i świdnicka publiczność. Droga aktorska prowadziła przez Zieloną Górę, uczestnictwo w grupie teatralnej oraz olimpiadzie polonistycznej. Następnie artystka podjęła starania się o wymarzone studia w szkole teatralnej w Warszawie i gdy jej pragnienia się spełniły wybrała się do stolicy. – Obraz był zamazany, bo głównie płakałam. Wszyscy, którzy wyruszali w swoją życiową podróż wiedzą na początku nie może być łatwo. Pierwsze lata, więc w Warszawie były tym etapem podróży, kiedy bohater boryka się z nieprzyjaznym losem, biedą, samotnością i potężnymi demonami – opowiadała. Był to początek dorosłości, z którego do dziś aktora czerpie siłę w dążeniu do realizacji swoich planów. – W każdym wieku można wyruszyć w podróż w poszukiwaniu nowych doświadczeń, zainteresowań i otwarcia. Bo najfajniejsze, co można zrobić z własnym życiem to zaskakiwać siebie ciągle od nowa i nie ustawać w tym dążeniu, że jest to już wszystko, co mnie w życiu może spotkać – dzieliła się swoimi refleksjami aktorka.

Z życia „Kasi i Tomka”

Wśród wielu opowieści i ciekawych przemyśleń, jakie przed widownią rozpościerała Joanna Brodzik interesujące są chociażby te związane są z serialem „Kasia i Tomek”, który w znaczny sposób wpłynął zarówno na życie aktorskie, jak i prywatne artystki. – Moje poczucie wolności i wartości bardzo cenne w moim życiu zawodowym zawdzięczam Jurkowi Bogajewiczowi – reżyserowi serialu „Kasia i Tomek”. Pokazał mi pierwszy, jak ogromną wartością jest poczucie niezależności i kreatywności niczym nie ograniczonej. Pozwolił mi okrzepnąć zawodowo i dookreślić samą siebie. Zrobił coś, czego w moim życiu się nie spodziewałam. Przez cały czas byłam przekonana, że jestem poważną brunetką, a on udowodnił mi, że jestem postrzeloną blondynką, jeśli tylko zechce. Pozwolił mi zauważyć także jak ważne jest w moim życie poczucie humoru – wspominała. Wzięcie udziału w tworzeniu tego popularnego serialu zmieniło także życie prywatne aktorki, która związała się z odtwórcą roli Tomka – Pawłem Wilczakiem. Jeśli można by polecić warsztaty, które miałyby przygotowywać do życia w parze to trudno by było wymyślić lepsze. 2740 sceny z życia pary – to już nic teraz nie może nas zaskoczyć. Najpierw bardzo się zaprzyjaźniliśmy i byliśmy ostatnimi osobami, które zorientowały się, że nasza relacja ewaluuje w kierunku powodującym, że dziś posiadamy dwóch synów – żartowała. Związek przetrwał próbę czasu i aktorzy wciąż są ze sobą. – Nie ma nic prostszego, by poszukać nowego związku i nic trudniejszego jak wytrwać w starym – dodała.

Powrót na deski teatru

Aktualnie aktorka postanowiła powrócić na scenę teatralną. – Po 12 latach odważyłam się powrócić do teatru i jest mi na tej scenie z przyjaciółkami bardzo dobrze – stwierdziła. 11 kwietnia w następnym roku aktorkę będzie można zobaczyć we Wrocławiu w przedstawieniu „Ci, Viv i Rose” w reżyserii Macieja Kowalewskiego. Aktorka wystąpi wraz z Darią Widawską i Małgorzatą Lippmann. Sztuka to komediodramat brytyjskiej aktorki i pisarki Amelia Bullmore opowiadający o losach trzech przyjaciółek. – W tym spektaklu od śmiechu do płaczu jest bardzo dużo prawdziwych uczuć, które udało nam się przenieść z prawie 15-letniej przyjaźni – zachęca artystka do obejrzenia przedstawienia.

[pp_gallery gallery_id=”37275″ width=”200″ height=”200″]