Gra w przewadze im nie służy

393

Zaledwie z punktem wrócili z Karnina piłkarze Polonii-Stali Świdnica, którzy zremisowali z miejscowym Piastem 0:0. Biało-zieloni po raz kolejny nie potrafili wykorzystać gry w przewadze liczebnej.

Początkowa faza spotkania obfitowała w niedokładne podania, chaos w środkowej strefie boiska oraz brak sytuacji podbramkowych. Z czasem coraz wyraźniej do głosu zaczęli dochodzić podopieczni Jarosława Lato i w 21. minucie połowicznie dopięli swego. Zmierzającą do bramki piłkę ręką zatrzymał jeden z obrońców Piasta, a sędzia bez cienia wątpliwości pokazał mu czerwoną kartkę i wskazał na jedenasty metr. Miejscowi kibice byli przekonani, że to początek końca i losy zwycięstwa są już przesądzone. Jednak przebieg dalszej części spotkania był zaskoczeniem dla wszystkich. Kilkadziesiąt sekund później Arkadiusz Fabiański obronił rzut karny wykorzystywany przez kapitana świdniczan Grzegorza Borowego. Wydawało się, że mimo niewykorzystanej jedenastki biało-zieloni dopną swego i wywiozą z Karnina komplet punktów. Do przerwy bramkarza Piasta uratowała jeszcze  poprzeczka i słupek. Po zmianie stron gospodarze poza dalekimi wybiciami Fabiańskiego i kilkoma kontrami nie byli w stanie wyjść z własnej połowy w końcówce meczu słaniając się na nogach. Polonia-Stal stworzyła  sobie w drugich 45 minutach kilka wybornych okazji do strzelanie gola jednak celowniki szwankowały: Mateusz Kopernicki nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Wojciech Szuba przestrzelił z pięciu metrów, a piłka po uderzeniu Mateusza Jarosa przeleciała 20 centymetrów nad bramką kompletnie zaskoczonego w tej sytuacji Fabiańskiego. Do końca nic się nie zmieniło – bezbramkowy remis w Karninie trzeba uznać na stratę dwóch punktów.

 Piast Karnin – MKS Polonia-Stal Świdnica 0:0

Polonia-Stal: B. Kot, Chrapek, Sudoł, Salamon, Skrypak (71′ Luber), G. Borowy (60′ Kopernicki), Kukla, Morawski, Szuba, Jaros, Tobiasz