Garstecki pozwany

444

Wspólnota Samorządowa złożyła pozew do Sądu Okręgowego w Świdnicy przeciwko Robertowi Garsteckiemu. Zarzuca mu się w nim, że rozpowszechnia nieprawdziwe informacje dotyczące finansowania kampanii wyborczej Wojciecha Murdzka. Garstecki nie pozostaje dłużny i odpowiada na zarzuty, jednocześnie zastanawiając się, dlaczego został pozwany na drodze cywilnej a nie w trybie wyborczym.

Nie” dla brudnej kampanii

W czwartek 13 listopada do Sądu Okręgowego w Świdnicy został złożony pozew przeciwko Robertowi Garsteckiemu. Według Ireneusza Pałaca, zastępcy prezydenta Świdnicy i szefa sztabu wyborczego Wspólnoty, kandydat PiS na prezydenta Świdnicy rozpowszechniał nieprawdziwe informacje m. in. w debacie telewizyjnej. Pomawiał prezydenta Świdnicy Wojciecha Murdzka o to, że finansowanie jego kampanii wyborczej odbywa się w sposób niezgodny z prawem, zaś dyrektorzy placówek miejskich zmuszani byli do wpłaty pieniędzy na rzecz komitetu wyborczego. Te informacje są całkowicie nieprawdziwe i bezpodstawne, dlatego zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami pełnomocnik prezydenta Wojciecha Murdzka przygotował i złożył w sądzie prywatny pozew przeciwko Robertowi Garsteckiemu. Rzucić pomówienie jest zdecydowanie łatwo, ale nie powinno to być bezkarne. Zwłaszcza, że brudna kampania wyborcza nasila się. W dniu wczorajszym przekonaliśmy się, że tą metodą posługują się już nie tylko pojedyncze osoby, ale także sztab wyborczy kandydatki w wyborach prezydenckich Alicji Synowskiej. Nasza reakcja jest zdecydowana, choć spokojna. Dlatego wybraliśmy tryb cywilny, a nie wyborczy. To pozwala sądowi na szczegółową analizę sprawy i zbadanie wszystkich dowodów. Ważny jest jednak także skutek uznania przez sąd, że pan Garstecki jest winny. Nakazanie mu opublikowania przeprosin nie jest dla nas zadowalające, a dla niego zbyt dolegliwe. Proces cywilny zwiększa szanse skutecznego żądania wpłaty przez niego znaczącej kwoty pieniędzy na cel charytatywny. Z tej możliwości skorzystaliśmy i określiliśmy wielkość wpłaty na 10 tysięcy złotych – komentuje Ireneusz Pałac, szef sztabu wyborczego.

Biorą na przeczekanie?

Zdaniem Roberta Garsteckiego pozew to forma odwrócenia uwagi od nieprawidłowości we Wspólnocie. – Nie dziwi mnie fakt, że prezydent Murdzek taki pozew wniósł – mówi kandydat na prezydenta. – Dziwi mnie jedynie to, że nie zrobił tego w trybie wyborczym. Trzy dni i byłoby po wszystkim. Po prostu przestraszył się i nie chciał, by świdniczanie przed 16 listopada poznali całą prawdę o funkcjonowaniu Wspólnoty Samorządowej – dodaje. Robert Garstecki zaznacza także, że tryb wyborczy nie wyklucza trybu cywilnego. – Moje zarzuty wobec prezydenta były tak mocne, że każdy lokalny polityk posiadający odrobinę przyzwoitości byłby wdzięczny, że istnieje taka możliwość prawna, że w ciągu trzech dni niezależny sąd przyznałby rację któremuś z nas, a świdniczanie mieliby pełen obraz wydarzeń i faktów, które pozwoliłyby im podjąć mądrą decyzję nad urną wyborczą – mówi Garstecki. – A tak sprawa rozstrzygnie się za dwa lata, gdzie nikt tak na prawdę nie będzie o tym pamiętał i nikogo to nie będzie interesowało. Mam nadzieję, że 16 listopada świdniczanie odpowiedzą sobie na pytanie, czy Wojciech Murdzek zasługuje na bycie prezydentem Świdnicy i zadecydują mądrze – dodał.