Fotografie z życia filmu

593

 

63 dni samotnej walki wymierzanej przeciwko przeważającym siłom niemieckim i losy młodych ludzi wciągniętych w wir okrutnej wojny. Powstanie Warszawskie jest tematem, który w ostatnim czasie został poruszony w filmie „Miasto 44” i serialu „Czas honoru – Powstanie”.   Na obu planach filmowych znajdował się świdnicki fotograf, Tomasz Pietrzyk, którego ujmujące zdjęcia zostały zaprezentowane wczoraj podczas wernisażu stanowiącego wstęp do pokazu premierowego filmu „Miasto 44”.

Wernisaż wystawy przedstawiającej fotografie z planu filmowego „Miasta 44” rozpoczął się o godz. 17.00 w holu kina Cinema 3D w Świdnicy. Wydarzenie stanowiło istotny wstęp do pokazu premierowego filmu wyreżyserowanego przez Jana Komasę. Świdnicki fotograf licznie zgromadzonych gościom opowiadał o kulisach pracy na planie filmowym zarówno „Miasta 44”, jak i „Czasu honoru – Powstanie”, bowiem oba filmy dotykają tej samej tematyki – Powstania Warszawskiego.– Pomiędzy tymi filmami był to odstęp około roku. Na plan „Miasta 44” pojechałem tak naprawdę dla siebie i był to obowiązek służbowy w ramach codziennej pracy. Natomiast na plan serialu „Czasu honoru” trafiłem z polecenia. Główna fotografka zaplanowała sobie wakacje, ale nie przewidziała, że zdjęcia mogą się przedłużyć. To były te kolejne dwa dni, kiedy ja fotografowałem – mówi dla „Region Fakty” Tomasz Pietrzyk. Zdjęcia z planów przywodzą na myśl pracę korespondenta wojennego jako naocznego świadka burzliwych wydarzeń polityczno-militarnych. – Plan filmowy jest taką bezpieczniejszą odmianą tego, co się dzieje w konfliktach zbrojnych. Zdjęcie te pokazują, jaka wojna jest okrutna. Widoczne jest to chociażby we wspomnianej przeze mnie fotografii z płonącym powstańcem. Wywołuje ona w nas niesamowite emocje – mówi dla „Region Fakty” świdnicki fotograf. Przygotowania do sceny żywej płonącej pochodni trwały 3 godziny i była ona wielokrotnie ćwiczona przez kaskaderów. Jak relacjonuje Tomasz Pietrzyk na planie tej niebezpiecznej sceny byli także obecni funkcjonariusze straży pożarnej oraz służby pogotowia. – Gdy dzwoniła do mnie główna fotografka z „Czasu honoru” mówiła, że jest to najważniejsza scena filmu. Byłem naprawdę zmęczony po tym dniu pracy . Nie tyle fizycznie, co psychicznie. Było to spowodowane pracą na wysokich obrotach. Cały czas myślenie, czy jest to dobre miejscem, w którym ja stoję, czy może kaskader nie zmieni jego w ostatniej chwili, albo czy się nie potknie i czy uda mi się wykonać tę fotografie. Miałem 20 sekund i udało się – mówi dla „Region Fakty” fotograf. Wspaniałe i poruszające fotografie Tomasza Pietrzyka z Miasta 44 można obejrzeć w holu kina Cinema 3D w Galerii Świdnickiej, natomiast na stronie telewizji polskiej, oficjalnym fanpage’u i instagramie umieszczone są zdjęcia z planu filmowego „Czasu honoru –Powstanie”.

 

[pp_gallery gallery_id=”34099″ width=”200″ height=”200″]