Czarny tydzień

423

W tym tygodniu Straż Pożarna w Świdnicy kilka raz pomagała policji dostać się do mieszkań, których lokatorzy od pewnego czasu nie dawali znaków życia. W dwóch przypadkach okazało się, że mieszkańcy nie żyją.

W tym tygodniu Straż Pożarna w Świdnicy odnotowała dwa przypadki śmiertelne. We wtorek 20 stycznia o godz. 16.43 strażacy zostali poproszeni o pomoc w wejściu do mieszkania na ul. Garbarskiej. Na miejsce została rozdysponowana 1 jednostka, w sumie 4 ludzi, pojawiła się także policja i pogotowie. – Wewnątrz miał przebywać mężczyzna, z którym od pewnego czasu nie można było nawiązać kontaktu – informuje Waldemar Sarlej ze świdnickiej Straży Pożarnej. – Strażacy wyważyli drzwi. Po wejściu do lokalu okazało się, że były one dodatkowo zablokowane przewróconą szafką. Strażacy znaleźli poczerniałe i sine ciało. Lekarz mógł już tylko stwierdzić zgon – opisuje sytuację Waldemar Sarlej. Działania trwały 36 minut. Drugie zgłoszenie przyszło dzień później, w środę 21 stycznia o godz. 21.45. Po raz kolejny policja poprosiła strażaków o pomoc w otwarciu mieszkania, tym razem na ul. Mikołaja Kopernika. Na miejsce zostały rozdysponowane 2 zastępy, w sumie 6 ludzi. – Strażacy wyważyli drzwi. Na łóżku znaleźli 80-letnią staruszkę. Kobieta już nie żyła. Przybyły na miejsce zdarzenia lekarz mógł już tylko stwierdzić zgon – informuje Waldemar Sarlej. Działania straży trwały 34 minuty. W obu przypadkach dalsze czynności prowadzi policja.