Ciemna strona wina

438

Wina o najwspanialszym zapachu i smaku, ekscytująca podróż po świecie znanych winiarskich producentów ujęta w kryminalne historie. 19 września w księgarni Matras w Świdnicy o swojej książce „Zbrodnia i wina” opowiadał jej autor – Michał Bardel.

Spotkanie autora książki – „Zbrodnia i wina” z czytelnikami rozpoczęło się o godz. 16.00. Uczestniczyli w nim nie tylko twórca sensacyjnego przewodnika po winach świata – Michał Bardel, ale także znawca win – Witold Bobiński. Obaj tworzą zespół redakcyjny czasopisma „Czas wina” opisującego meandry smaków tego wykwintnego trunku. Na spotkaniu w Świdnicy oprócz rozmowy o książce, nie za brakło także degustacji win polecanych przez ich znawców. – Nie lubimy o winie opowiadać, gdy nie towarzyszy im coś miłego. W ten sposób rozmowa toczy się przyjemniejszym torem – stwierdza Michał Bardel. Sama książka jak zaznacza jej twórca jej narracją łączącą ze sobą kryminalne historie i wykwinty smak różnych odmian wina. – Jak to się stało, że zbrodnie połączyła się z winem? To pytanie należałoby zadać redaktorom z wydawnictwa „Znak”. Namawiali mnie oni na to, żebyśmy napisali wreszcie taki podręcznik o winie, który będzie się dało czytać. Miała być to lektura, dla tych, którzy o winie dużo wiedzą, bo jeżdżą po świecie i zaznajamiają się z nim, ale i dla osób nie mających z winem do tej pory wiele do czynienia. Zaproponowałem więc, żeby wyjść od czegoś, co kiedyś wymyśliłem dla magazynu „Czas wina”, czyli od kronik kryminalnych – wspomina autor książki. Owo połączenie informacji, które dzieją się w tym szerokim rzemiośle przestępczym wraz ze światem wina stworzyło niezwykłą kombinację sprawiającą, że czytelnik nie tylko dowiaduje się o smakach i zapachach różnych jego odmian, ale i poznaje przestrzeń historyczną i kryminalistyczną, w której trunek ten odgrywał ważną rolę. – Trudno sobie wyobrazić, ze w świecie wina mamy do czynienia z do dziś istniejącą i sięgającą około 1000 chłopów organizacją terrorystyczną. I to nie jest przenośnia. Istnieje ona w Langwedocji we Francji od lat 90-tych zrzeszając samych winogrodników. Na co dzień są to poważni prezesi kooperacji winiarskich sprzedający wino także do Polski. Co ta grupa robi? Ma ona na koncie zniszczenia i sabotaże trakcji kolejowej na wiele milionów obciążające francuskie TGV . Ponadto jest ona sprawcą napadów z bronią w ręku na kooperatywy winiarskie, niszczenia tanków i wypuszczania wina. Przez nich zastraszani są inni producenci win, niszczone są sklep z ich winami. Dlaczego oni to robią? Langwedocja jest, bowiem jedynym regionem Francji, który do dziś nie odnalazł się na rynku win. Produkuje się tam dwa razy więcej wina niż winiarze są w stanie dzisiaj sprzedać. Wypiera ich często tańsze i lepsze wino z Chile, Argentyny, czy Australii. Stąd ogromna część winiarzy z Langwedocji, która nie zmienia technologii tworzenia wina i nie ulepsza jego smaku uznała, że jedyną drogą walki o przetrwanie jest szantażowanie rządu francuskiego by, wpłynął on na sprzedaż ich produktów – opowiada Michał Bardel. Takich historii mniej lub bardziej związanych ze światem przestępczym możemy w książce odnaleźć wiele, a wszystko to owiane jest smakiem i zapachem wina z 12 regionów świata. Książka „Zbrodni i wina” dostępna jest w księgarniach od 27 sierpnia.

[pp_gallery gallery_id=”34119″ width=”200″ height=”200″]