Chciał zakazać startu Kenijczykom w półmaratonie świdnickim

183

Wiele emocji wzbudziła podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej w Świdnicy interpelacja Dariusza Sienko. Zawnioskował on o wprowadzenie zakazu udziału Kenijczyków w półmaratonie świdnickim RST. Starty Kenijskich biegaczy porównał do występów cyrku z żywymi zwierzętami. 

Zawodnicy Ci przyjeżdżają tu, nie by uczestniczyć w sportowej rywalizacji, ale po to, aby pracować i zarabiać. To przypomina cyrk z żywymi zwierzętami, na którego występy miasto nie daje zgody – mówił radny.
Słowa radnego wywołały burzę. – Jako przewodniczący Rady Miejskiej z oburzeniem wysłuchałem odczytanej interpelacji jednego z radnych w sprawie udziału biegaczy narodowości kenijskiej w RST Półmaraton Świdnicki. Jest to przejaw ksenofobii i rasizmu, które do tej pory nie miało miejsca nigdy na sesjach rady. Świdnica to miasto otwarte, tolerancyjne i przyjazne wszystkim gościom odwiedzającym nasze miasto – napisał na swoim profilu na facebooku przewodniczący rady Jan Dzięcielski.

Smutek, zażenowanie, gorycz. A przede wszystkim stanowcze NIE!!!! Nie dla rasizmu, ksenofobii, uprzedzeń. Nie dla pogardy dla drugiego człowieka. Na pytania radnego odpowiadam zdecydowanie – nie. Z jednym wyjątkiem – tak, w Świdnicy podczas półmaratonu robi się badania antydopingowe. Wstyd Panie radny. I wstyd, że reprezentuje Pan mieszkańców – napisała na swoim fanpage’u prezydent Beata Moskal-Słaniewska.
Radny Dariusz Sieńko wycofał wniosek i przeprosił, tłumacząc, że jego słowa zostały źle odebrane.