CBA sprawdzi byłego wiceprezydenta

810

Czy coś łączy byłego wiceprezydenta ze Stawami Milickimi? To ustali prokuratura, która od września 2014 roku bacznie przygląda się działalności spółki. W ubiegłym tygodniu agenci pojawili się w Urzędzie Miejskim w Świdnicy i zażądali wydania dokumentacji. Choć ani urząd, ani nadzorująca postępowanie Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu nie chcą zdradzać szczegółów, nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że pod lupę poszły dokumenty związane z urzędowaniem m.in. byłego zastępcy prezydenta Waldemara Skórskiego.

– Czynności wykonywane w Urzędzie Miejskim w Świdnicy związane są ze sprawą dotyczącą nieprawidłowości w Stawach Milickich. Zabezpieczono dokumentację i na razie nie mogę zdradzić więcej szczegółów – mówi dla „Region Fakty” Małgorzata Klaus, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Przypomnijmy, Agenci Centralnego Biura Śledczego w połowie września wkroczyli do siedziby spółki Stawy Milickie, w której prezesem jest znany świdniczanin Sławomir Mazurek. Zabezpieczono również dokumenty w Agencji Rozwoju Regionalnego Arleg i Urzędzie Marszałkowskim. Choć od samego początku prokuratura nie chce zdradzać szczegółów, to nieoficjalnie wiadomo, że sprawa dotyczy realizowanego wspólnie przez Stawy Milickie, ARR Arleg i Urząd Marszałkowski projektu: Tajemniczy Dolny Śląsk”. Jaki udział w całej sprawie ma świdnicki magistrat i były prezydent, na razie nie wiadomo.