Boje Szarych Wilczków

160

Za nami kolejny weekend w rozgrywkach młodzieżowych. O ligowe punkty tym razem zagrali juniorzy młodsi i młodzicy. Największych emocji dostarczyło spotkanie z udziałem tych pierwszych. Młody ŚKPR dokonał wielkiej sztuki i chociaż mocno osłabiony, to pokonał lubińskie Zagłębie.

JUNIORZY MŁODSI
Zespół pokazał charakter i serce do walki. Zagraliśmy dzisiaj bez pięciu podstawowych zawodników. Sytuacja kadrowa była tak trudna, że w pewnym momencie na skrzydłach musieli grać kołowi, a jednak potrafiliśmy wygrać – mówił po meczu zadowolony z postawy swoich podopiecznych trener Patryk Dębowczyk.

Kłopoty kadrowe wzięły się przede wszystkim z powodu nieposiadania przez kilku graczy aktualnych badań lekarskich. Na boisku nie mogli pojawić się: Jakub Zerka, Aleksander Piątkowski, Maciej Fiłonowicz, Jakub Pietraszek czy Patryk Korbut

Początek meczu nie był udany dla ŚKPR-u. Zagłębie już po dziesięciu minutach prowadziło 6:2. Obraz gry szybko się jednak zmienił i raptem dwanaście minut później było 9:7, ale już dla ŚKPR-u. Do szatni obie ekipy schodziły przy stanie 11:11. Po zmianie stron trwała wyrównana walka gol za gol. Minimalną przewagę utrzymywali jednak rywale. W 57. minucie Zagłębie prowadziło 24:21 i wydawało się, że trzy punkty pojadą do Lubina. Zmiana systemu gry w obronie na agresywne 5+1 pozwoliła jednak skutecznie zdezorganizować grę lubinian. ŚKPR rzucił cztery gole z rzędu, niestety Zagłębie zdołało wyrównać i wobec remisu sędziowie zarządzili konkurs rzutów karnych. Lepiej rozpoczęli go goście. Prowadzili 3:1, ale wówczas bramkę ŚKPR-u zaczarował Wojciech Fluder. Nie dał się zaskoczyć w trzech kolejnych próbach i ostatecznie to młode Szare Wilki zdobyły dwa punkty.

ŚKPR Świdnica – SMS Zagłębie Lubin 25:25 (11:11), k. 3:1

ŚKPR: FluderHliwa 6, Kryśpiak 4, Pęczar 4, Mleko 3, Bal 3, Łach 3, Szczepański 2, Sieradzki, Kamiński

MŁODZICY
Podobnie jak przed tygodniem, także w trzeciej kolejce zespoły ŚKPR-u grały ze zmiennym szczęściem. Starszy zespól po zaciętym meczu wywiózł trzy punkty z hali Dziewiątka Legnica. Zespół Justyny Curyl, prowadzony w tym dniu przez Krzysztofa Terebuna wygrał 29:27 (15:13). Aż dziesięć bramek dla świdniczan zdobył Bartłomiej Gołembiowski.

Spotkanie miało swoją dramaturgię. Chociaż przez pięćdziesiąt minut gospodarze ani raz nie znaleźli się na prowadzeniu, to cały czas deptali pięty trochę nierówno grającym Szarym Wilczkom. Dziewiątka potrafiła niwelować straty 3-4 goli. W 47. minucie ŚKPR kolejny raz odskoczył na dystans czterech trafień (29:25) i ten zapas wystarczył, chociaż rywale odgryźli się jeszcze dwoma celnymi rzutami.

Młodsza ekipa trenera Wiesława Iwanio nie sprostała na własnym parkiecie Chrobremu Głogów. Goście wygrali różnicą 21 trafień, przy czym worek z bramkami rozwiązał się dopiero po przerwie. W pierwszej połowie świdniczanie dzielnie stawiali czoła starszym rywalom i jeszcze po dwudziestu minutach przegrywali raptem dwoma golami (8:10). Przełomowy okazał się początek drugiej połowy. Świdniczanie stracili jedenaście bramek z rzędu i stracili animusz do dalszej walki.

Dziewiątka Legnica – ŚKPR I Świdnica 27:29 (13:15)

ŚKPR I: Mirga, Karpiński 1 – Gołembiowski 10, Zelek 6, Kalousek 4, Kaczmarek 3, J. Stadnik 2, Stramek 2, Nowakowski, Ćwirko

ŚKPR II Świdnica – Chrobry Głogów 15:36 (8:14)

ŚKPR II: Rejman, KlimczakŁ. Szporko 7, Barcik 4, Majczak 2, Miśkiewicz 2, Rosłoń, Przedpełski, Supran, Kuprin, Gielgier, Szymanowski, Kwiatkowski.