Bielawianka zdemolowana!

517

Dwa ostatnie ligowe spotkania to popis w wykonaniu piłkarzy ze Świdnicy. 10 zdobytych bramek i żadnej straconej. Tym razem biało-zieloni rozgromili 0:5 Bielawiankę Bielawa. Bohaterem spotkania okazał się Michał Sudoł. Rosły stoper dokonał nie lada sztuki, ponieważ ustrzelił hat-tricka.

Zdecydowanie lepiej w spotkanie weszli biało-zieloni. Już w 6 min. bliski zdobycia bramki był Tarnov. Legor z rzutu wolnego trafił jednak w poprzeczkę. W odpowiedzi Bielawianka oddała strzał w kierunku bramki strzeżonej przez Amina Stitou, ale świdnicki bramkarz wyłapał tę próbę bez najmniejszych problemów. W 16 min. było już 0:1 dla przyjezdnych. Fatalny błąd bramkarza Bielawy wykorzystał Michał Sudoł, który dobił odbitą piłkę do pustej bramki. Uskrzydleni goście poszli za ciosem i już po kolejnych dwóch minutach było 0:2. Tarnov otrzymał piłkę od Skrypaka i znakomitym strzałem z 10 metrów po krótkim słupku wyprowadził polonistów na dwubramkowe prowadzenie. W 23 min. bliski szczęścia był powracający do podstawowej jedenastki Tobiasz, który strzałem głową trafił w poprzeczkę. Przewaga świdniczan była niepodważalna. Swoje okazje mieli również Skrypak i Pankowski. Bielawianka próbowała odpowiadać nieporadnymi, niegroźnymi kontratakami. W 41 min. obok słupka z 18 metrów strzelił wszędobylski Tarnov. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie i świdniczanie pewnie prowadzili 0:2. Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy bliski zdobycia bramki kontaktowej byli gospodarze spotkania. Uderzenie bezpośrednio z rzutu wolnego zatrzymało się na spojeniu słupka z poprzeczką. Z minuty na minutę przewaga gości rosła. W 62 min. po składnej akcji TarnovKukla poloniści byli bliscy zdobycia trzeciej bramki, ale piłka wylądowała nad poprzeczką. Sytuacja zmieniła się w 66 min. Kamil Kukla wykorzystał świetne dogranie od Skrypaka i w sytuacji sam na sam trafił na 0:3. Minutę później udanie interweniował Stitou. Trener Morawski postanowił dokonać kilku roszad i na murawie pojawili się Luber oraz Jaros, którzy zastąpili odpowiednio Tobiasza i Tarnova. W 78 min. sfaulowany w polu karnym został Skrypak. Sędzia wskazał na wapno. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Michał Sudoł i było już 0:4 dla Polonii-Stali. W ostatniej minucie  czasu zasadniczego świdniczanie wywalczyli kolejny rzut karny. Ponownie do piłki podszedł stoper Sudoł i precyzyjnym strzałem zdobył piątą jak się okazało ostatnią bramkę w sobotnim spotkaniu.

Polonia-Stal: Stitou, Pankowski, Sudoł, Salamon, Truszczyński, Rytko, Tobiasz, Tarnov, Skrypak, Kukla, G. Borowy. Na ławce: B. Kot, Luber, Morawski, Sz. Borowy, Rosiak, Szuba