Stracili wszystko i potrzebują pomocy

618

W ciągu jednej chwili stracili wszystko – dom, dobytek całego życia i poczucie bezpieczeństwa. Sytuacja finansowa, w jakiej się znajdują, nie pozwala im samodzielnie podnieść się z tragedii. Dlatego znajomi, przyjaciele i sąsiedzi jednoczą siły, by pomóc poszkodowanym w odbudowie tego, co stracili.

Do tragedii doszło 18 lipca ok. godz. 23.00 w Kietlinie (gm. Niemcza, pow. dzierżoniowski). Renata i Mirosław Łazasz wracali właśnie z urlopu, gdy otrzymali wiadomość o pożarze od przebywającego w tym czasie w domu syna. Bartłomiej Łazasz opiekował się w tym czasie chorą babcią i tak naprawdę tylko dzięki jego błyskawicznej reakcji, udało się uratować babci życie. Kiedy wybuchł pożar, Bartłomiej wyniósł babcię, która nie mogła samodzielnie chodzić. Dom spłonął w całości, ale na szczęście nikt nie zginął.

Rodzina poszkodowanych, znajomi, sąsiedzi i przyjaciele jednoczą siły, by pomóc im w tym trudnym czasie. 1 sierpnia o godz. 17.00 w Kietlinie odbędzie się festyn, z którego całkowity dochód zostanie przekazany rodzinie Łazarzy. Rodzina, w której jedyną osobą pracującą jest Mirosław Łazasz, ze swojej pensji utrzymuję chorą żonę, która w sierpniu bieżącego roku ma mieć planowaną operację i syna, który ukończył szkołę ze względów finansowych nie może podjąć dalszej nauki. Szok spowodowany tym nieszczęściem nie pozwala im na dzień dzisiejszy realnie ocenić sytuację, w jakiej obecnie się znajdują. Rodzina straciła wszystko, dlatego teraz potrzebuje naszej pomocy. To są ludzie, którzy żyją obok nas – dlatego teraz musimy się wspierać nawzajem – mówią organizatorzy festynu.