Nie będą sierotami

360

Marcinowice jako jedyna gmina w powiecie świdnickim i jako jedna z niewielu w Polsce wciąż nie posiada herbu. Dlatego też wójt Władysław Gołębiowski zaraz po zwycięstwie w wyborach zapowiedział, że będzie dążył do stworzenia marcinowickiego herbu. Podczas lutowej sesji prosił radnych, by wyrazili zgodę na rozpoczęcie procedur zmierzających do stworzenia herbu. Wówczas radni nie wyrazili zgody, tłumacząc, że w tym momencie gmina nie jest na to przygotowana finansowo. Dziś temat ponownie poddano pod głosowanie radnych. – Teraz jest taki moment, gdy trwamy w pędzie inwestycyjnym, że powinniśmy do tej uchwały wrócić – mówił wójt Marcinowic Władysław Gołębiowski. – Herb to jest imię i nazwisko, logo to pseudonim. Jako jedyna gmina w Aglomeracji Wałbrzyskiej imienia nie posiadamy. Tym razem radni podjęli uchwałę.

– Herb stworzy historyk. Mamy już wytypowanych trzech lokalnych historyków, którzy mogliby to zrobić. Całkowity koszt zamknąłby się w kwocie 5-6 tys. zł brutto, być może nawet w mniejszej – wyjaśniał jeszcze w lutym wójt Władysław Gołębiowski. – Co więcej, proces tworzenia herbu trwa naprawdę bardzo długo. Najpierw historyk musi go bardzo dokładnie opisać historycznie, pamiętając o każdym szczególe, każdej małej kreseczce. Potem herb musi zatwierdzić komisja heraldyczna i to trwa, mogłoby się nie sfinalizować w tym roku. Więc dzisiaj proszę o zgodę na rozpoczęcie działań, to naprawdę nie nakłada na nas żadnych zobowiązań finansowych, nie ma zmian w tegorocznym budżecie. To naprawdę bardzo ważna uchwała w życiu gminy Marcinowice i proszę o jej podjęcie.

Większość radnych tym razem przychylnie odniosła się do prośby wójta. Przeciwko podejmowaniu uchwały opowiedział się jedynie radny Andrzej Matusiewicz. – Długo nad tym myślałem i na posiedzeniach komisji wstrzymałem się od głosu. Czy nasze logo jest mało rozpoznawalne w świecie? Gdybym przyniósł dzisiaj 10 herbów, nie wiem, czy wiedzieliby Państwo, do kogo one należą. Nasze logo jest piękne, rozpoznawalne, a są o wiele ważniejsze rzeczy, które powinniśmy wspierać i finansować. Pytają mnie na przykład, czy dołożymy do pogotowia. Zamiast skupiać się na herbie, idźmy w stronę pogotowia – mówił radny Andrzej Matusiewicz. – Jestem już bezsilny w tłumaczeniu, że logo to pseudonim, a herb – imię i nazwisko. Musimy mieć swoją tożsamość – przekonywał wójt. – Jesteśmy jedną z niewielu gmin w Polsce, które herbu nie posiadają. Wiem, że drogi są ważne, ale wizerunek gminy też jest bardzo ważny. Nie bądźmy sierotami – prosiła radna Stanisława Gerus.

Ostatecznie projekt uchwały został podjęty większością głosów. Przeciwko głosował tylko radny Andrzej Matusiewicz.