Garstecki rozlicza władzę

898

Jedni wywieszają billboardy i rozdają ulotki, on sięga po bardziej kontrowersyjne rozwiązania – drukuje prowokujące banery i kupuje czekoladki. Robert Garstecki rozpoczął kampanię wyborczą. Dziś o godz. 12.00 w biurze poselskim Anny Zalewskiej odbyła się konferencja prasowa z kandydatem na prezydenta Prawa i Sprawiedliwości – Robertem Garsteckim.

Spotkanie stanowiło, jak zapowiada kandydat, jedną z dziesięciu odsłon politycznego programu. Ma być dydaktycznie i moralizatorsko i tak się zaczyna. Robert Garstecki wytyka błędy przedstawiając przykłady złego i nieczystego zachowania politycznego, jednocześnie uwypukla prawidłowy i przejrzysty sposób rządzenia, jakiego spodziewać się po nim mogą mieszkańcy Świdnicy. – Chciałbym odnieść się do wydarzenia, jakie miało miejsce na ostatniej sesji i je pogłębić. Dotyczy ono umorzenia długu umorzenia długu w kwocie 2 tys. zł przez prezydenta Świdnicy, Wojciecha Murdzka przewodniczącej Rady Miejskiej, Joannie Gadzińskiej. Nie było możliwości odnieść się wcześniej do intencji jakie mnie kierowały, gdy stworzyłem ten happening. Miał on zbudować obraz światka samorządowego Świdnicy i być takim elementem, który ma się przyczynić do tego, by dać naukę, by stworzyć mocny zestaw zasad dla przyszłego prezydenta i radnych Świdnicy. Pewnej formuły kodeksu etycznego, który będziemy musieli wszyscy przestrzegać. Na sesji musiałem być człowiekiem akcji. Fakt był wstydliwy dla prezydenta i niewygodny wizerunkowo, dlatego chciał owe wydarzenie zmieść pod dywan – zaznacza Robert Garstecki. Jak stwierdza kandydat na prezydenta Świdnicy lekcja udała się jedynie w połowie. Joanna Gadzińska zreflektowała się i przekazała owe 2 tys. zł na wsparcie budowy hospicjum. – Swoją postawą przyznała, że nie do końca było to zachowanie etyczne. Przeszła na drugą stronę barykady. Przeżyła istny katharsis i w tej chwili jest osobą, która buduje dobre wzorce – wyjaśniał. W imieniu świdniczan kandydat na prezydenta podziękował przewodniczącej Rady Miejskiej za owe słuszne zachowanie i symbolicznie przekazał bombonierkę czekoladek – Merci. Jednak nie wszytko poszło zgodnie z dydaktyką Roberta Garsteckiego, ponieważ do przeprosin i przyznania się do nieetycznego zachowania, wciąż nie jest zdolny prezydent Świdnicy, Wojciech Murdzek, który podpisał się pod tą decyzją umorzenia długu. – Nie wstydem jest popełniać błąd, bo każdy z nas je popełnia. Wstydem jest to, że w tym występku się utwierdzamy i szukamy różnego rodzaju uzasadnień, by udowodnić wbrew wszelkiej logice, że takie zachowanie wpisuje się w porządek funkcjonowania świdnickiego samorządu – ocenia kandydat na prezydenta. Takie myślenie według Roberta Garsteckiego jest wynikiem nie rozróżniania odpowiedzialność prawnej od politycznej, gdyż prawnie mogło być to zachowanie dozwolone, lecz w polityce jest ono nieetyczne. – Moim zadaniem, by było możliwe stworzenie wysokich zasad funkcjonowania samorządu świdnickiego, jest zmuszenie Wojciecha Murdzka, by powiedział słowo przepraszam. Chcę to zrobić poprzez narzędzia polityczne. Chcę prezydenta Świdnicy zawstydzić – deklarował. Jak stwierdził Robert Garstecki prezydent miasta powinien się wstydzić, iż o omawianej sytuacji rozprawiały media na arenie ogólnopolskiej, przez co o Świdnicy było głośno, lecz nie w pozytywnym aspekcie. – Będę próbował udowodnić prezydentowi, że jest we własnym postępowaniu niekonsekwentny, obłudny. Jest hipokrytą i nie dotrzymuje obietnic politycznym. Można to udowodnić w kontekście tego wydarzenia – mówi. Robert Garstecki stwierdził, że popełniane błędy przez prezydenta Świdnicy są wynikiem 12-letnich już zbyt długich rządów, co objawia się zmęczeniem i wypaleniem zawodowym oraz brakiem wizji Świdnicy. Swoje wnioski kandydat na prezydenta miasta wypisał na kolejnym banerze, który jak zapowiadał już wkrótce pojawi się w mieście. – Ja w przestrzeni publicznej deklaruję jako prezydent nigdy tego typu praktyk nie używać. Będę zawsze wierny ideałom., które wpisują się tylko i wyłącznie jako służba dla świdniczan. Deklaruję, że nigdy o tym nie zapomnę – podsumował.

Komentarz rzecznika prasowego Urzędu Miejskiego w Świdnicy:

Już kilkakrotnie wcześniej mogliśmy się przekonać, że pan Robert Garstecki lubi prowokować i rzucać bezpodstawne oskarżenia, co trudno traktować zbyt poważne, mimo że kandyduje na stanowisko prezydenta miasta. Ostatnia sprawa umorzenia odsetek była wyjaśniana wielokrotnie. Jeśli pan radny, mimo kontroli RIO, która nie kwestionowała decyzji prezydenta, ma jeszcze jakieś wątpliwości, to może złożyć doniesienie do odpowiednich organów. Sądzimy, że radny Garstecki doskonale wie, że gdyby tak postąpił, całkowicie potwierdzona zostałaby prawidłowość działań prezydenta. Podobnie jest ze sprawami historycznymi, do których się odnosi. Taki bieg wypadków na pewno uniemożliwiłby radnemu prowadzenie negatywnej kampanii. Pewnie z tych też powodów odpowiednich służb nie zainteresował sprawą.

Stefan Augustyn

[pp_gallery gallery_id=”35008″ width=”200″ height=”200″]