Ukradł portfel, stanie przed sądem

799

Kupował piwo, gdy zobaczył portfel. Zamiast go oddać właścicielowi, zabrał go ze sobą. Za przywłaszczenie mienia grozi mu teraz kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Na jednej ze stacji paliw 30-latek po zatankowaniu przez roztargnienie pozostawił portfel z dokumentami i sporą sumą pieniędzy. Całe zdarzenie miało miejsce w niedzielę po godz. 6.00 rano. Mężczyzna zaraz po zatankowaniu samochodu pojechał do Krakowa. W drodze zorientował się, że nie ma portfela. Domyślił się, że może zgubił go na stacji paliw. Zadzwonił do mieszkającego w Ząbkowicach Śl. kolegi, a ten poszedł na wskazaną stację, gdzie poprosił o pomoc obsługę. Pracownica stacji odtworzyła nagranie z monitoringu i potwierdziła, że jakiś mężczyzna zabrał pozostawiony portfel. Policjant Ruchu Drogowego znał nagranego mężczyznę i bezbłędnie podał jego dane. Tu wkroczyli policjanci z Wydziału Kryminalnego, w południe pojechali do mieszkania wskazanego mężczyzny. Początkowo  40-letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego nie miał zamiaru oddać zguby, po rozmowie oddał portfel, w którym brakowało kilkuset złotych. Twierdził, że tylko taka kwota w nim była i oddaje ją w całości. Policjanci nie uwierzyli, przeszukali mieszkanie i w portfelu 40 latka odnaleźli dokładnie taką kwotę, jakiej brakowało poszkodowanemu. Po przewiezieniu do komendy mężczyzna przyznał, że rano na stacji był po piwo, zobaczył pozostawiony portfel i go zabrał. Gdy zobaczył jak dużo jest w nim pieniędzy podzielił gotówkę i część ukrył w domu. Około 50 złotych wydał na piwo i drobne artykuły. Nie spodziewał się, ze tak szybko zostanie zatrzymany przez policjantów.

Poszkodowany odzyskał zgubę, a 40 latek będzie odpowiadał przed sądem za przestępstwo przywłaszczenia mienia. Grozi za to nawet do 3 lat pozbawienia wolności.