Świebodzicka ekipa wyruszyła na Woodstock

688

Kolorowi woodstockowicze ze Świebodzic, w sumie około 50 osób, wśród których znajdują się także niepełnosprawni specjalnie przygotowanym autobusem wyruszyli dziś po godz. 13.00 na jeden z największych polskich festiwali muzycznych Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą. Organizatorem wyprawy jest Stowarzyszenie Pomocy na Rzecz Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnych w Świebodzicach, a to, co najbardziej zachęca do uczestnictwa w tym ogromnym letnim festiwalu to panująca na nim pozytywna, przyjazna atmosfera. Dla, co nie których świebodzickich woodstockowiczów nie będzie to jedynie wspaniała zabawa, ale także możliwość sprawdzenia siebie w trudnych terenie.

Stowarzyszenie Pomocy na Rzecz Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnych w Świebodzicach już od trzech lat wyrusza w podróż na jedne z najbardziej wyczekiwanych polskich wydarzeń muzycznych i kulturalnych. – Na Przystanek Woodstock zawsze wyjeżdżamy w ramach projektu, który zyskuje dofinansowanie sponsorów. Nazwaliśmy go „Nie taki diabeł straszny”, bo uważamy, że jest to bezpieczne miejsce, a na pewno nie bardziej niebezpieczne niż inne miejsca ogólnodostępne – mówi dla „Region Fakty” opiekun grupy Ewa Dziwosz, prezes zarządu świebodzickiego Stowarzyszenia Pomocy na Rzecz Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnych. To, co najbardziej zachęca świebodziczan do wyprawy na Przystanek Woodstock to niezwykle przyjazna atmosfera. – Za każdym razem wydarzenie wywołuje w nas pozytywne wrażenia i mnóstwo wspomnień i dlatego tak chętnie tam wracamy – stwierdza prezes stowarzyszenia. Poza mnóstwem koncertów znanych i mniej znanych polskich i zagranicznych kapel, licznych warsztatów, prelekcji i spotkań autorskich, a więc walorem turystyczno-rozrywkowym wyjazd na Przystanek Woodstock jest także sprawdzianem dla osób niepełnosprawnych. – Mamy ze sobą osoby niesprawne w różnym stopniu niepełnosprawności – intelektualnej, somatycznej i ruchowej. Przystanek Woodstock daje im oprócz zabawy także możliwość sprawdzenia się w trudnym terenie, jak chociażby osoba na wózku inwalidzkim, dla której są to warunki ekstremalne. Ponadto mamy osoby słabo widzące, dla których festiwal jest niezaprzeczalnym treningiem w terenie – zauważa Ewa Dziwosz. W sumie na Przystanek Woodstock wyruszyło dziś około 50 osób, a wśród uczestników wyprawy znajdują się nie tylko niepełnosprawni, ale także osoby zaprzyjaźnione ze świebodzickim stowarzyszeniem, 11 wolontariuszy oraz opiekun. – Dla wolontariuszy jest to sprawdzian, ale także nagroda za całoroczną pracę. Ważne, by świetnie się na festiwalu bawili i nie traktowali wyjazdu jako obowiązku, dlatego że nawet jeśli wolontariuszy nie ma pod ręką to, jak z pozytywnego doświadczenia wiemy znajdzie się 100 tys. innych osób, które podejdą i pomogą w razie gdyby trudności się pojawiły – zauważa opiekun grupy. Woodstokowicze ze Świebodzic to osoby w przedziale od 11 do ponad 50 lat i większość są to stali bywalcy tego muzycznego festiwalu, choć wśród uczestników wyprawy znajduje się jeden nowicjusz. – Skusiłem się na wyjazd na Woodstock, ponieważ uważam, że jest to jedna z niewielu rzeczy, które trzeba w życiu przeżyć. Dodatkowo do uczestnictwa w wydarzeniu zmobilizowali mnie moi znajomi i wiem, że będzie fantastycznie – mówi 22-letni Michał ze Świebodzic.