Czuwaj, bądź gotów

711

– Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym Prawu Harcerskiemu – w tym roku mija 70 lat od momentu utworzenia, rozkazem Komendanta Głównego, hufca ZHP w Świdnicy. To także 45. rocznica nadania hufcowi imienia Szarych Szeregów. W związku z tym, na listopad zaplanowano uroczystości jubileuszowe, które swoją obecnością uświetni wybitna literatka Barbara Wachowicz.

Hufiec ZHP Świdnica został powołany do życia 16 listopada 1945 roku rozkazem Komendanta Głównego. 17 maja 1970 otrzymał imię Szarych Szeregów, kryptonimu konspiracyjnego Organizacji Harcerzy w okresie okupacji niemieckiej i radzieckiej podczas II wojny światowej. Swoim zasięgiem obejmuje cały powiat świdnicki. – W tej chwili w naszych szeregach jest 520 osób, skupionych w 21 drużynach – mówi harcmistrz Mariola Pamuła, zastępca d.s. programowych. – Ponadto mamy 3 szczepy, w Strzegomiu, Świebodzicach i Świdnicy. Nie posiadamy ograniczeń wiekowych – dodaje. Harcerzem zostać może każdy. – Przychodzą do nas dzieci już od 6. roku życia, a najstarsi harcerze mają po 80 lat – podkreśla Mariola Pamuła. – Ci rodzice, którzy uważają, że harcerstwo daje pewną aurę, wychowuje w duchu patriotyzmu, że dziecko nic złego się w harcerstwie nie nauczy, w sposób zaplanowany posyłają do nas swoje dzieci – tłumaczy komendant hufca harcmistrz Piotr Pamuła. Swój czas harcerze spędzają bardzo aktywnie, cały czas się szkoląc i nabywając nowe doświadczenia. – Harcerze mają wiele zajęć – podkreśla komendant. – Zdobywają sprawności, stopnie harcerskie, cały czas doskonalą się w różnych specjalnościach i dziedzinach. Organizują sobie rajdy, biwaki, wędrówki, jeżdżą na dwutygodniowe obozy. Większość z nich jest organizowana w naszej bazie w Niesulicach. Stawiają sobie wyzwania, podwyższają poprzeczkę, organizując np. obozy wędrowne, w tym roku jest obóz rowerowy. Jeżdżą na inne obozy, np. wyczynowe w Bieszczadach czy wędrowne po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej – opowiada Piotr Pamuła.

Służba, braterstwo, przyjaźń, akceptacja

Misją Związku Harcerstwa Polskiego jest wychowanie młodego człowieka, czyli wspieranie go we wszechstronnym rozwoju i kształtowaniu charakteru przez stawianie wyzwań. – Harcerstwo to pewien rodzaj służby – przyznaje komendant. – Staramy się młodym ludziom zaszczepić, że to jest służba na rzecz państwa, szeroko rozumiany patriotyzm. To służba na rzecz innych, pomoc bliźnim, brak obojętności i reagowanie w każdej sytuacji. To także służba Bogu. Rozróżnianie sytuacji dobrych od złych. Harcerstwo to przyjaźń, akceptacja osób, które są z nami, także tych z niepełnosprawnościami – tłumaczy Piotr Pamuła. – Będąc harcerzem, zyskać można bardzo wiele, przede wszystkim przyjaźń osób, na które zawsze można liczyć. To jest naprawdę ważne – dodaje harcmistrz Violetta Sobczak. – Harcerstwo uczy samodzielności. Szczególnie widać to u sześciolatków, które jadą pierwszy raz na obóz. Muszą wtedy same wszystko zrobić, posmarować chleb masłem, czy chociażby dziewczynki same uczesać włosy. Wykonać proste czynności, przy których często w domu pomagają im rodzice. Przez to, że ten młody człowiek nabywa pewne umiejętności, czuje się bardziej pewny siebie, dowartościowany, wie, że umie więcej, wzrasta jego poczucie własnej wartości. To jest niezwykle ważne i pomaga mu radzić sobie w dorosłym życiu – dodaje. Dla harcerza ważna jest tradycja i symbolika. – Harcerstwo kojarzy się nam z długowiecznością, stabilnością, gdyż nasze korzenie sięgają 1911 roku. Całą tę oprawę, którą mamy krzyż harcerski, lilijkę, chustę, całą symbolikę krzyża, hasło „Czuwaj, bądź gotów” przekazujemy naszym harcerzom. Ten, kto przychodzi do nas, musi się z tym identyfikować. To nie może być osoba, która będzie z tego kpiła lub nie będzie tego akceptowała. Dla niej nie ma u nas miejsca – stwierdza komendant.

W tym roku hufiec będzie świętował swoje 70-lecie istnienia i 45-lecie nadania imienia. W związku z tym na listopad zaplanowano główne uroczystości. – Będzie m.in. montaż słowno-muzyczny, kominek, czy gawęda pisarki i literatki Barbary Wachowicz, którą artystka sama przygotuje, a zagrają w niej nasi harcerze i instruktorzy – opisuje harcmistrz Violetta Sobczak. Zaplanowano także wystawę fotografii.

FOTO:ZHP Świdnica