Podział majątku małżonków po rozwodzie

446

Z dniem zawarcia małżeństwa, między małżonkami powstaje z mocy ustawy małżeńska wspólność majątkowa. Jest to wyjątkowy rodzaj współwłasności z uwagi na cel, który musi spełniać. Przede wszystkim majątek ten stanowi podstawę bieżącej egzystencji rodziny oraz realizacji jej dalekosiężnych celów. Majątek umożliwia spełnianie podstawowych funkcji rodziny, nie tylko funkcji ekonomicznej, ale także funkcji społecznych, w tym kulturowej i rekreacyjno-towarzyskiej. Ze szczególnej funkcji wspólnego majątku małżonków wynika jego szczególna ochrona. Kodeks rodzinny i opiekuńczy wyraźnie przewiduje, że w trakcie trwania wspólności ustawowej żaden z małżonków nie może żądać podziału majątku wspólnego. Nie może również rozporządzać ani zobowiązywać się do rozporządzania udziałem, który w razie ustania wspólności przypadnie mu w majątku wspólnym lub w poszczególnych przedmiotach należących do tego majątku. Oznacza to w praktyce, że małżonek nie może sprzedać, czy nawet darować 1/2 domu stanowiącego majątek wspólny małżonków, nie może również samodzielnie zbyć wspólnego mieszkania bez zgody współmałżonka. Możliwości małżonków do samodzielnego zarządzania majątkiem ograniczone są do czynności w bieżących sprawach życia codziennego lub zmierzających do zaspokojenia zwykłych potrzeb rodziny albo podejmowanych w ramach działalności zarobkowej.

Uściślić wypada, że w skład majątku wspólnego wchodzą przedmioty majątkowe nabyte w czasie trwania małżeństwa przez oboje małżonków lub jednego z nich, w tym zwłaszcza pobrane wynagrodzenie za pracę czy środki zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu emerytalnego każdego z małżonków. Oczywiście, poza majątkiem wspólnym, każdy z małżonków może posiadać majątek osobisty, do którego zaliczamy m.in. wszystkie przedmioty majątkowe nabyte przed zawarciem małżeństwa, przedmioty uzyskane z tytułu odszkodowania za uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia albo z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, przedmioty majątkowe uzyskane z tytułu nagrody za osobiste osiągnięcia jednego z małżonków, czy także przedmioty nabyte przez dziedziczenie lub darowiznę, chyba że spadkodawca lub darczyńca postanowił inaczej.

Te wszystkie zawiłości sprawiają, że podział majątku małżonków po ustaniu wspólności małżeńskiej może rodzić problemy. Małżonkowie rzadko zdają sobie sprawę również z tego, że wskutek rozwodu ustaje małżeńska wspólność ustawowa, ale nie ustaje współwłasność. Byli już małżonkowie stają się współwłaścicielami każdej z rzeczy, która wchodziła w skład majątku wspólnego, a ich udziały są równe. Jeśli więc wspólnie nabyli oni mieszkanie w czasie trwania małżeństwa, to po rozwodzie każde z nich jest współwłaścicielem tego mieszkania w 1/2 części i aby uzyskać wyłączne prawo własności, nie wystarczy, że drugi z małżonków się wyprowadzi. Majątek zgromadzony w trakcie małżeństwa należy podzielić i dopełnić wszystkich formalności.

Pierwszym i najprostszym ze sposobów podziału majątku jest umowa między małżonkami, która powinna być sporządzona przez notariusza, jeśli dotyczy nieruchomości, użytkowania wieczystego lub spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. W umowie można podzielić przedmioty dowolnie, przyznać część na własność jednemu z małżonków, zobowiązać go do dopłaty czy spłaty, a wartość majątku ustala się szacunkowo i subiektywnie. Jest to z pewnością szybki i tani sposób w pełni uwzględniający wolę stron. Jednak po rozwodzie nieraz jest trudno małżonkom dojść do porozumienia, w tej sytuacji każdy z nich może wystąpić do sądu z żądaniem podziału majątku. W postępowaniu sądowym wartość przedmiotów wchodzących w skład majątku wspólnego określa się według kryteriów obiektywnych, co oznacza, że sąd powoła w tym celu biegłego – oczywiście na koszt stron. Dodać należy, że już od samego wniosku o podział majątku, w przypadku braku zgody małżonków, uiścić należy opłatę sądową w wysokości 1 tys. zł.

W postępowaniu sądowym możliwe są trzy sposoby podziału majątku – pierwszy polega na fizycznym podziale przedmiotów pomiędzy małżonkami, gdzie sąd decyduje, które ze składników komu przypadną. W zasadzie powinno odbywać się w ten sposób, że każdy z małżonków otrzyma majątek o równej wartości, może się jednak okazać, że jeden z małżonków dostanie więcej niż drugi. Najczęściej dotyczy to przypadków, gdy własność mieszkania przypaść ma tej osobie, przy której pozostaną dzieci, a pozostały majątek, który ma przypaść drugiemu z małżonków, nie jest nawet zbliżony swoją wartością do wartości mieszkania (np. rodzina posiadała dodatkowo tylko samochód). Sąd może orzec wtedy spłatę na rzecz małżonka, który otrzymał mniej, przy czym spłata możliwa jest w ratach (co również ustala sąd). Wyjątkowo sąd może nakazać sprzedaż wszystkich przedmiotów majątkowych i podział sumy uzyskanej ze sprzedaży po równo między małżonkami.

Dodać należy, że sąd dokonuje podziału wyłącznie aktywów wchodzących w skład majątku wspólnego, co nie obejmuje pasywów – czyli m.in. długów. Ewentualne porozumienie stron co do wykonywania zobowiązań czy spłaty kredytów przez jednego z małżonków wiąże tylko małżonków, nie jest natomiast skuteczne wobec wierzyciela. Jeśli więc byli małżonkowie razem zaciągnęli kredyt hipoteczny na dom lub mieszkanie, to w ocenie banku po rozwodzie nadal są współkredytobiorcami. Aż do całkowitej spłaty kredytu hipotecznego bank może domagać się spłaty długu od każdego z małżonków lub od każdego z osobna, niezależnie od porozumienia między małżonkami. Jeśli więc były mąż obieca, że będzie spłacać kredyt hipoteczny, to najlepiej uregulować tę sytuację wraz z bankiem, aby nie mieć w przyszłości niespodzianek, że bank będzie egzekwować raty kredytu od żony. Niestety, przy przejmowaniu długu z kredytu, zdolność kredytowa badana jest na nowo i bank wcale nie musi wyrazić zgody na rozwiązanie zaproponowane przez małżonków. Wiedząc o tych komplikacjach nie dziwi fakt, że coraz więcej młodych osób decyduje się zawarcie tzw. intercyzy, czyli umowy o rozdzielności majątkowej. W ten sposób każdy z małżonków zachowuje majątek odrębny i z pewnością nie ma tylu  problemów z jego podziałem w przyszłości.